Z roku na rok rośnie liczba firm, które zwracają się do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) o rozłożenie na raty nienależnie pobranych dofinansowań do wynagrodzeń pracowników z dysfunkcjami lub umorzenie naliczanych od nich odsetek. Okazuje się jednak, że niewiele z tych wniosków fundusz rozpatruje pozytywnie. Jest to spowodowane głównie tym, że decyzja prezesa PFRON w tej sprawie ma charakter uznaniowy. Nie bez znaczenia jest też to, że niektórzy pracodawcy zbyt szybko wnioskują do PFRON o ulgowe potraktowanie, zanim decyzja o zwrocie dopłat stanie się ostateczna.

Miliony do zwrotu

Co do zasady, gdy PFRON stwierdzi jakieś nieprawidłowości związane z otrzymywaniem subsydiów płacowych na niepełnosprawnych pracowników – np. w zakresie warunków, które trzeba spełnić – domaga się zwrotu wypłaconych pieniędzy wraz z odsetkami. Zdarza się, że są to kwoty sięgające nawet milionów złotych, których przedsiębiorstwo nie jest w stanie jednorazowo uregulować lub których spłata doprowadza je na skraj upadłości – co może spowodować likwidację miejsc pracy dla osób z dysfunkcjami. Aby zapobiegać takim sytuacjom, do ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1172 ze zm.) wprowadzony został art. 49f.

ZOBACZ TEŻ: Czas pracy 2020

Przepis ten obowiązuje od 25 września 2016 r. i przewiduje dla firm dwie możliwości. Pierwsza z nich to umorzenie – w całości lub części – odsetek od nienależnie pobranych dopłat, o ile kwota głównej należności zostanie spłacona w ciągu trzech miesięcy od otrzymania przez pracodawcę wezwania do zapłaty bądź ujawnienia okoliczności powodujących obowiązek zwrotu. Druga opcja to wnioskowanie o rozłożenie na raty lub odroczenie terminu płatności zwrotu nienależnych dofinansowań. Taką ulgę przedsiębiorca może uzyskać tylko raz, a całkowity okres spłaty nie może być dłuższy niż 10 lat od podpisania umowy z PFRON (w momencie opóźnienia w spłacie choćby jednej raty ulega ona rozwiązaniu, a należność staje się natychmiast wymagalna do zwrotu).

Problem w tym, że pracodawcom trudno jest uzyskać korzystne rozstrzygnięcie funduszu. Przykładowo, jak wynika z danych PFRON, w ubiegłym roku 81 firm starało się o umorzenie odsetek, a tylko pięć decyzji było pozytywnych. W tym roku wniosków było 106, a decyzji o umorzeniu jedynie 11. Również, gdy przedsiębiorca chce rozłożyć swój dług na raty, rzadko może liczyć na przychylność PFRON – w 2018 r. i 2019 r. zdecydował on o tym w odniesieniu do odpowiednio pięciu oraz 66 wniosków (a w tym czasie wpłynęło ich 130 oraz 223).

Uznaniowe kryteria

Zdaniem Mateusza Brząkowskiego, radcy prawnego z Kancelarii TGC Corporate Lawyers, istotny wpływ na małą liczbę umorzeń oraz zawartych umów ratalnych ma brzmienie przepisów, które określają przesłanki, jakimi ma się kierować PFRON. Wspomniany art. 49f ustawy zakłada bowiem, że taka decyzja musi być uzasadniona ważnym interesem dłużnika, interesem publicznym, względami społecznymi lub gospodarczymi albo innymi przyczynami zasługującymi na uwzględnienie, np. gdy dochodzi do całkowitej nieściągalności należności.

– Są to przesłanki nieostre, które mogą być różnie interpretowane. To zaś skutkuje tym, że decyzja ma charakter uznaniowy – mówi Mateusz Brząkowski.

Dodaje, że taki kształt przepisów wymaga odpowiedniego uzasadnienia oraz konkretnych argumentów, a nie tylko suchego wniosku o umorzenie odsetek lub rozłożenie na raty nienależnych dopłat. – Pracodawcy mają z tym kłopoty, a jednocześnie muszą uważać, aby przedstawiona przez nich sytuacja ekonomiczna przedsiębiorstwa nie doprowadziła do uznania przez PFRON, że jest ona trudna w rozumieniu ustawy o rehabilitacji, co w konsekwencji oznacza zablokowanie bieżących dopłat do pensji – wskazuje Edyta Sieradzka, wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (OBPON.org).

Zbyt pochopne wnioski

Z kolei PFRON zwraca uwagę, że przedmiotem postępowania o przyznanie ulgi w formie umorzenia, rozłożenia na raty czy odroczenia terminu płatności może być tylko kwota określona w ostatecznym rozstrzygnięciu sprawy. Tymczasem wiele wniosków jest składanych przedwcześnie, kiedy decyzja nakazująca zwrot dopłat nie stała się jeszcze ostateczna. W efekcie są one rozpatrywane negatywnie.

– Faktycznie firmy często nie wiedzą, w którym momencie powinny występować do PFRON. Są wśród nich takie, które skarżą decyzję, a w tym samym czasie na wszelki wypadek od razu wysyłają pismo do funduszu o rozłożenie należności na raty – podkreśla Edyta Sieradzka.

Mateusz Brząkowski dodaje, że część pracodawców, którzy otrzymali negatywne rozstrzygnięcie z funduszu z uwagi na to, że decyzja dotycząca nienależnych dopłat nie była prawomocna, nie ubiega się drugi raz o ulgę w spłacie należności, choć nic nie stoi ku temu na przeszkodzie.

– PFRON mógłby w przypadku za wcześnie złożonych wniosków wstrzymywać postępowanie, zamiast od razu wydawać negatywne rozstrzygnięcie – uważa Mateusz Brząkowski.