Jeżeli firma zatrudnia Mikołaja na umowę zlecenia na jeden lub kilka dni i jest to pierwsza umowa między nim a zleceniobiorcą w ostatnich 12 miesiącach, to bez względu na to, czy takie zlecenie jest obowiązkowo oskładkowane czy nie, firma nie może zawrzeć w imieniu zleceniobiorcy umowy o prowadzenie PPK. Oznacza to, że od takiego wynagrodzenia firma nie wnosi wpłat do PPK.
Inaczej sytuacja wygląda, jeżeli taka osoba poza zajęciem Mikołaja wykonuje inne obowiązki na podstawie umowy zlecenia (obowiązkowo obciążonej składką emerytalną i rentową), np. jest ogrodnikiem albo wykonuje inne prace dorywcze. W tym przypadku obowiązkiem zleceniodawcy jest zweryfikowanie, czy staż pracy takiej osoby nie przekroczył trzech miesięcy w ostatnich 12 miesiącach. Jeśli tak się stało, obowiązkiem zleceniodawcy będzie zawarcie umowy o prowadzenie PPK w imieniu i na rzecz takiego Mikołaja, czego konsekwencją może być obowiązek wniesienia wpłat do programu. Warto o tym pamiętać, bo nieterminowe zawarcie umowy o prowadzenie PPK może sprowadzić na zleceniodawcę bądź osobę działającą w jego imieniu kary grzywny do 1 mln zł.
Jeśli firma zatrudnia Mikołaja prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą, który wystawia za swoje usługi fakturę, nie jest zobowiązana z tego tytułu do wpłat na PPK. Osoby wykonujące pracę w takiej firmie (B2B) nie mogą bowiem zostać uczestnikiem PPK z tego tytułu. Ustawa o PPK (Dz.U. z 2018 r. poz. 2215 ze zm.) nie traktuje tego rodzaju świadczenia pracy jako podstawy do zawierania umowy o prowadzenie PPK.