Zaświadczenie od lekarza o depresji, mając na uwadze specyfikę tej choroby (i jej nawroty), uprawdopodobnia brak winy w uchybieniu terminu w sprawie o świadczenie wychowawcze na dziecko – wynika z wyroku WSA w Poznaniu.

Burmistrz miasta swego czasu odmówił kobiecie prawa do świadczenia wychowawczego na dziecko. Decyzja została doręczona, ale termin na odwołanie upłynął bezskutecznie. Kobieta postanowiła błąd naprawić, wnosząc odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Załączyła też wniosek o przywrócenie terminu do złożenia odwołania. Wyjaśniła, że uchybiła terminowi z uwagi na trudną sytuacją rodzinną, związaną m.in. z jej stanami depresyjnymi i problemami z koncentracją.

Kolegium stwierdziło jednak, że nie było podstaw, by kontynuować postępowanie.

SKO wskazało, że kobieta nie uprawdopodobniła, iż wniesienie przez nią odwołane nastąpiło bez jej winy. Zdaniem organu twierdzenie, że nie można złożyć odwołania z uwagi na stany depresyjne, trudną sytuację rodzinną i problemy z koncentracją nie zostało przez nią w żaden sposób uprawdopodobnione. SKO podkreśliło, że sam fakt choroby, nawet poświadczony zaświadczeniem lekarskim również nie uprawdopodobnia braku winy w uchybieniu terminu.

Reklama

Kobieta skierowała skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu. Wyjaśniła, że w okresie od października 2018 r. do stycznia 2019 r. mogła nie pamiętać o sprawach administracyjnych i osobistych dotyczących jej oraz dziecka. Wspominała o urazie czaszkowo-mózgowym i jego późniejszymi następstwami. Opisała zaburzenia depresyjno-lekowe spowodowane śmiercią męża i chorobą syna. Do skargi załączyła informację podpisaną przez dyrektora powiatowej poradni psychologiczno – pedagogicznej, opisującą chorobę syna.

17 października 2019 r. sąd stwierdził, że skarga kobiety zasługiwała na uwzględnienie.

Sąd stwierdził, że podstawę odmowy przywrócenia terminu stanowił art. 58 § 1 k.p.a. oraz według SKO brak uprawdopodobnienia przez kobietę okoliczności świadczących o tym, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy.

Jednak zdaniem WSA, uwadze Kolegium umknęło, że przy ocenie winy należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej o swoje interesy. I tu pożądany jest kompromis - aby z jednej strony nie doprowadzić do pochopnego przywracania terminu, z drugiej zaś, aby na skutek nadmiernej surowości nie zamknąć stronie drogi do obrony jej praw. Brak winy należy przy tym uprawdopodobnić, a nie udowodnić, co świadczy o odformalizowaniu i uproszczeniu postępowania i ma być udogodnieniem dla zainteresowanego.

WSA przyjął, że skarżąca mogła uchybić terminowi do wniesienia odwołania z powodu problemów z koncentracją i pamięcią związanymi ze stanami depresyjnymi. Co więcej, nawet lekarz podpisujący zaświadczenie na podstawie samej tylko dokumentacji pacjentki oraz znajomości jej problemów zdrowotnych zaświadczył, że we wskazanym okresie u kobiety mogły wystąpić objawy, które spowodowały uchybienie terminu do wniesienia odwołania.

Wyrok WSA w Poznaniu sygn. IV SA/Po 308/19