Na wokandzie Sądu Najwyższego pojawił się problem prawny, który może mieć poważne znaczenie dla ustalania kosztów sądowych, zwłaszcza dla przegranych stron w sprawach przeciwko ZUS-owi i innym organom rentowym.
Przepisy aktualnego rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności radców prawnych z 22 października 2015 r. (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 265) wskazują bowiem, iż minimalna stawka za czynności radcowskie o świadczenia pieniężne z ubezpieczenia społecznego i zaopatrzenia emerytalnego oraz w sprawach dotyczących podlegania ubezpieczeniom społecznym, zgodnie z par. 9 ust. 2 rozporządzenia jest określona kwotowo i wynosi 180 zł.
Reklama
Problem powstał na kanwie sprawy o zaległości składkowe, w której prowadzący działalność pozarolniczą był winien ZUS-owi kilkadziesiąt tys. zł. Sąd oddalił jego odwołanie od decyzji zakładu naliczającej składki i odsetki i zasądził na rzecz ZUS koszta zwrotu zastępstwa procesowego – 180 zł, zgodnie z wyżej wskazanym przepisem rozporządzenia. Na takie postanowienie zażalenie złożył pełnomocnik ZUS, wskazując, że nie jest to sprawa ani o świadczenia, ani o podleganie ubezpieczeniom – tylko de facto finansowa, o dług składkowy. Wobec tego należeć się powinny koszta radcowskie ustalone na zasadach ogólnych – czyli od wartości przedmiotu sporu.

Reklama
Zgodnie z par. 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości minimalna stawka mogłaby sięgać nawet 3600 zł (spór dotyczył bowiem kwoty około 40 tys. zł), a więc koszta radcowskie byłyby aż 20-krotnie wyższe.
Rozpoznający zażalenie gdański Sąd Apelacyjny miał jednak wątpliwości i poprosił Sąd Najwyższy o wyjaśnienie tego problemu.
SN uznał, że zagadnienie jest istotne prawnie i zdecydował się na udzielenie odpowiedzi. Uchwałą podjętą w składzie 3 sędziów uznał, że w sprawach o należności z tytułu nieopłaconych składek i wysokość zadłużenia stawki wynagrodzenia radcy prawnego ustala się w oparciu o par. 2 rozporządzenia w sprawie opłat za czynności radców prawnych, czyli uwzględniając wartość przedmiotu sporu.
SN wskazał, że kwotowe określenie opłat za czynności radcowskie dotyczy tylko określonych kategorii spraw: o podleganie ubezpieczeniom czy też o świadczenia. Spór o należności składkowe, o zadłużenie z tytułu składek nie mieści się w tych kategoriach.
– Należy więc sięgnąć do par. 2 rozporządzenia. Ma to o tyle znaczenie, że – w przeciwieństwie do spraw wymienionych w par. 9 ust. 2, gdzie stronami często są osoby fizyczne, zatrudnieni, świadczeniobiorcy, których nie stać nierzadko na profesjonalną pomoc prawną – w przypadku spraw o zadłużenie z tytułu składek mamy do czynienia z płatnikami często będącymi podmiotami profesjonalnymi, prowadzącymi działalność gospodarczą lub instytucjami publicznymi. Także biorąc to pod uwagę, wykładnia gramatyczna przepisów rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości jest najbardziej właściwa – stwierdził sędzia Bohdan Bieniek, zamykając rozprawę.

orzecznictwo

Uchwała Sądu Najwyższego z 3 października 2019 r., sygn. III UZP 9/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia