statystyki

Przywrócenie do pracy coraz rzadsze. A nowelizacja procedury cywilnej nie odwróci trendu

autor: Karolina Topolska, Patrycja Otto05.09.2019, 12:00; Aktualizacja: 05.09.2019, 12:18
zwolnienie praca pracownik

– Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałem sprawę, w której pracownik domagałby się przywrócenia go do pracy, z której został zwolniony – mówi Marcin Cetnarowicz, radca prawny, partner w SSW Pragmatic Solutions. I wyjaśnia, że jest to mniej popularne rozwiązanie, bo między zwolnionym a pracodawcą z reguły istnieje konflikt. A w takiej sytuacji samemu pracownikowi nie chce się wracać do pracy. – Nie bez znaczenia jest również długotrwałość postępowań – osoba odwołująca się np. od wypowiedzenia umowy o pracę musi zakładać, że proces przed sądem pracy potrwa minimum rok. Pracownicy z reguły nie chcą czekać tak długo na rozstrzygnięcie i szukają innej pracy – dodaje mec. Cetnarowicz.źródło: ShutterStock

Na tej zmianie bardzo zależało związkowcom. Sami jednak przyznają, że mało kto chce wracać do firmy, która go zwolniła. Dlatego wybór pada na odszkodowanie. I zdaniem prawników tak już zostanie

Bezrobocie w kraju spada z miesiąca na miesiąc. W lipcu według GUS wyniosło 5,2 proc. To wynik najniższy od niemal 29 lat. Znajduje to swoje odbicie w rynku pracy – deficyt rąk do pracy jest widoczny niemal w każdym sektorze. To sprawia, że zwalnianym pracownikom nie trudno jest znaleźć zatrudnienie w nowej firmie. A to z kolei pociąga za sobą również inne konsekwencje. Otóż, o ile jeszcze kilka lat temu zwalniani przez pracodawców walczyli przed sądem o przywrócenie do pracy, o tyle dziś domagają się przede wszystkim odszkodowania.

– We wszystkich znanych mi przypadkach, których było bodajże kilkanaście, pracownicy wnioskowali o odszkodowanie. Niskie bezrobocie, z powodu którego brakuje osób do pracy, na pewno ma na to wpływ. Wydaje mi się jednak, że chodzi również o zmianę podejścia samych pracowników. Nie chcą wracać do firmy, w której zostali źle potraktowani. Obawiają się, że będą szykanowani, co zmusi ich do zmiany pracy lub sytuacja z ich zwolnieniem się powtórzy – mówi Jan Dopierała, przewodniczący „Solidarności” w Auchan.

– Trauma po zwolnieniu, które okazało się bezzasadne, jest tak ogromna, że pracownik nie chce wracać do pracodawcy. Dlatego dziś sięga częściej po odszkodowanie, godząc się nawet z tym, że będzie musiał wrócić na rynek pracy. Nie bez znaczenia jest to, że w związku z brakiem pracowników pracodawcy oczekują dwa razy większej wydajności, nie podnosząc przy tym wprost proporcjonalnie wynagrodzenia – twierdzi z kolei Alfred Bujara, przewodniczący Sekretariatu Krajowego Handlu, Banków i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Podobne opinie słychać wśród związkowców z innych sieci handlowych. Ich zdaniem możliwość szybkiego znalezienia pracy w największym stopniu zachęca do walki o pieniądze, a nie o dotychczas zajmowane stanowisko.

– Zwłaszcza że część zwalnianych pracowników próbuje znaleźć zatrudnienie w zupełnie innym sektorze. Wypowiedzenie umowy traktują jako szansę do przeprowadzenia większych zmian w życiu. Nawet jak pozostają w handlu, to zmieniając pracodawcę, rozpoczynają pracę w innej branży, np. spożywczej czy wyposażenia wnętrz – dodaje Sebastian Barański, reprezentujący NSZZ „Solidarność” w sieci Decathlon, który potwierdza, że dziś mało kto chce wracać do starej pracy.


Pozostało 80% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane