statystyki

Liczba zabranych dzieci od rodziców niewielka. Mogła by być większa

autor: Michalina Topolewska19.08.2019, 08:07; Aktualizacja: 19.08.2019, 09:26
O tym, że decyzje o zabraniu dziecka nie są podejmowane pochopnie, świadczy też fakt, że rodzice bardzo rzadko korzystają z możliwości złożenia do sądu zażalenia, w którym mogą domagać się zbadania jej legalności i zasadności.

O tym, że decyzje o zabraniu dziecka nie są podejmowane pochopnie, świadczy też fakt, że rodzice bardzo rzadko korzystają z możliwości złożenia do sądu zażalenia, w którym mogą domagać się zbadania jej legalności i zasadności.źródło: ShutterStock

W 2018 r. pracownicy socjalni oraz policjanci zdecydowali o zabraniu 1130 dzieci od rodziców, którzy stosowali wobec nich przemoc.

Takie uprawnienie daje im specjalna procedura określona w art. 12a ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1390 ze zm.). Zgodnie z nią pracownik socjalny, który w ramach wykonywania obowiązków służbowych zauważy, że zagrożone jest życie lub zdrowie dziecka bitego przez rodziców, ma prawo odebrać im potomka i umieścić go u najbliższej rodziny, a jeśli nie jest to możliwe – w rodzinie zastępczej lub placówce opiekuńczo-wychowawczej. Decyzja w tej sprawie jest podejmowana przy współudziale policji oraz przedstawiciela służby zdrowia: lekarza, pielęgniarki lub ratownika medycznego, którzy są wzywani na miejsce zdarzenia. Jednocześnie pracownik socjalny ma obowiązek niezwłocznego zawiadomienia sądu o zabraniu dziecka – powinien to zrobić nie później niż w ciągu 24 godzin. Z kolei sąd po otrzymaniu takiej informacji również powinien bez zbędnej zwłoki (w ciągu doby) wydać orzeczenie co do dalszych losów dziecka – umieszczeniu go w pieczy zastępczej albo o jego powrocie do domu rodzinnego (jeśli uzna, że działanie pracownika socjalnego było bezzasadne).

Jak wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ubiegłym roku liczba dzieci odebranych w trybie art. 12a ustawy wynosiła 1130, z czego 353 trafiło pod opiekę członka rodziny, 563 do rodziny zastępczej, a 453 do placówki. W porównaniu do poprzednich lat te statystyki utrzymują się na podobnym poziomie, bo w 2017 r. pracownicy socjalni zabrali 1123 dzieci, w 2016 r. – 1214, natomiast w 2015 r. – 1158.

– Na podstawie tych danych można wskazać, że przepisy ustawy są na pewno potrzebne i pełnią rolę profilaktyczną, bo dzięki nim udało się zapobiec potencjalnym tragicznym wydarzeniom, jakie mogłyby stać się udziałem tych dzieci, gdyby nie decyzja o ich zabraniu – mówi Renata Durda, kierownik Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. Również zdaniem Mirosławy Kątnej, przewodniczącej Komitetu Ochrony Praw Dziecka, nie można mówić o jakimś masowym odbieraniu dzieci rodzicom z błahego powodu, co cały czas jest głównym argumentem środowisk, które od lat protestują przeciwko zapisom ustawy antyprzemocowej, w tym art. 12a.


Pozostało jeszcze 31% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane