To już wręcz tąpnięcie: Mniej urodzeń i ślubów. Rozwodów tyle samo

autor: Janusz K. Kowalski24.07.2019, 08:00; Aktualizacja: 24.07.2019, 08:25
Z danych GUS wynika również, że w pierwszym półroczu na ślubnym kobiercu stanęło 66,5 tys. par – o ponad 4 tys. mniej niż przed rokiem. – Spadek liczby zawartych małżeństw może się wiązać ze wzrostem wykształcenia młodych ludzi.

Z danych GUS wynika również, że w pierwszym półroczu na ślubnym kobiercu stanęło 66,5 tys. par – o ponad 4 tys. mniej niż przed rokiem. – Spadek liczby zawartych małżeństw może się wiązać ze wzrostem wykształcenia młodych ludzi.źródło: ShutterStock

W pierwszym półroczu przyszło na świat ok. 182 tys. dzieci. To o 5,9 proc. (o ponad 11 tys.) mniej niż w tym samym okresie ubiegłego roku – wynika ze wstępnych danych GUS. – Spadek urodzeń jest duży.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (8)

  • Kpiarz (2019-07-24 09:34) Zgłoś naruszenie 264

    Ujemne skutki 500+...........? . 😁

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • preety_aga(2019-07-24 09:45) Zgłoś naruszenie 206

    no to rząd swoją reformą zadbał o spadek edukacji, oni wiedzą, łatwiej się rządzi niewyedukowanym społeczeństwem, cofamy się do średniowiecza

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Tadeusz(2019-07-25 08:38) Zgłoś naruszenie 42

    czym więcej "praw kobiet" i stronniczości w sądach (przygotowana kobieta z prawniczką załatwi każdego szarego faceta w sądzie) tym mniej małżeństw i dzieci, tak to działa

    Odpowiedz
  • S. Ryszard Domański(2019-07-24 11:34) Zgłoś naruszenie 34

    1. Pełny obraz sytuacji wymaga rozważenia wariantu "Co by było gdyby 500+ nie było" . Potrzebna jest "teoretyczna czysto ekonomiczna" analiza w kategoriach mapy preferencji, ceny "dobra", linii budżetu i kategorii dobra. Jeśli przyjąć na "roboczo" dość sensowne założenie , że dziecko jest "dobrem normlanym" , a nie dobrem niższego rzędu ( jak "dobra Giffena") to NIEMOŻŁIWE JEST aby 500+ wpływało ujemnie na urodzenia. Działają inne czynniki - jak tu sygnalizowane informacje np. spadku liczby kobiet wchodzących w dorosłe życie. czy liczby nowych małżeństw. - a to czynniki przeszłe niezależne od 500+ . (Ale może "wiano" dla nowożeńców poprawiłoby współczynnik zawierania małżeństw, jeśli uznać, że jednak w formalnych małżeństwach rodzi sie więcej i chętniej dzieci, niż w konkubinatach). 2. Może na "negatywne hop!" jeszcze za wcześnie? Trzeba poczekać na obecne 500+ na pierwsze dziecko. Niepodobna by to nie zadziałało (w świetle sugestii z punktu 1.wyżej). 3. Trzeba sprawdzić jak działa inteligentny ekonomiczny mechanizm zachęt wprowadzony przez Orbana wiążący dzietność z aktywnością gospodarczą (spłaty kredytów), oraz jak to się dzieje, że "Polki wyprzedziły Pakistanki i Hinduski w Wielkiej Brytanii pod względem dzietności" i zrobić to samo 4. Instytut Demografii SGH powinien sprostać w/w analizom, ponieważ są tam też dobrzy fachowcy a nie tylko p. prof Chłoń-Domińczyk.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane