Dotyczyło ono tego, czy: "Czy zgodnie z art. 18 ust. 9 oraz ust. 10 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych ubezpieczony ma prawo do proporcjonalnego zwrotu uiszczonych na rzecz organu rentowego składek na ubezpieczenia społeczne w przypadku powstania niezdolności do pracy w miesiącu, za który została zapłacona składka w pełnej miesięcznej wysokości, wyłącznie w przypadku zadeklarowania najniższej podstawy wymiaru składek, czy też takie prawo przysługuje ubezpieczonemu również w przypadku zadeklarowania podstawy wymiaru składek wyższej niż minimalna?"

Zagadnienie prawne trafiło do SN z jednego z sądów apelacyjnych. Tam była rozpatrywana apelacja złożona przez ZUS, który nie zgodził się z wyrokiem sądu niższej instancji. Spór dotyczył wysokości podstawy składek na ubezpieczenie społeczne osoby prowadzącej działalność gospodarczą, która zadeklarowała wysokość podstawy w kwocie wyższej niż 60 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia.

ZUS bardzo chętnie przyjmował składki od wyższej podstawy. Problemy zaczęły się, kiedy ubezpieczony zachorował. Zakład co prawda wypłacił mu zasiłek chorobowy od wyższej podstawy, ale nie zgodził się na proporcjonalne zmniejszenie wysokości podstawy, od której były płacone składki na ubezpieczenie społeczne. Uznał bowiem, że możliwość proporcjonalnego pomniejszania dotyczy jedynie najniższej podstawy wymiaru. A to oznacza, że wyłącznie osoby płacące zryczałtowane składki na ubezpieczenia społeczne mają prawo do proporcjonalnego pomniejszania składek na ubezpieczenie społeczne. Natomiast takiego prawa nie mają osoby, które zadeklarowały podstawę wymiary wyższą od minimalnej.

Inaczej do tej kwestii podszedł sąd, do którego trafiła skarga przedsiębiorcy. W ocenie sędziów osoba deklarująca wyższą podstawę wymiaru składek także ma prawo korzystać z proporcjonalnego zmniejszenia podstawy wymiaru składek liczonych od wyższej podstawy. Ze względu na fakt, że orzecznictwo w podobnych sprawach było różne, więc konieczne było wyjaśnienie sprawy przez powiększony skład SN.

W ocenie siedmiu sędziów SN bez względu na to, jaka będzie zadeklarowana podstawa wymiaru składek, to zmniejszenie będzie dotyczyć wyłącznie najniższej podstawy wymiaru składek.

- To nowe odczytanie tego przepisu, w którym nie ma mowy o zadeklarowanej podstawie wymiaru składek – podkreślił Józef Iwulski, prezes SN przewodniczący składu. – Mowa jest w nim tylko o proporcjonalnym zmniejszeniu najniższej podstawy wymiaru – dodaje.

A co to w praktyce oznacza? Otóż jeśli przedsiębiorca opłaca składki od 7 tys. zł, to w przypadku choroby będzie mógł się domagać od ZUS proporcjonalnego zmniejszenia podstawy wymiaru składek, ale wyłącznie od podstawy nie niższej niż 60 proc. przeciętnego wynagrodzenia ( obecnie 2859 zł ). Natomiast powyżej tej kwoty nie będzie można ubiegać się o zmniejszenie. A to oznacza, że będzie musiał zapłacić pełne składki od tej różnicy.

- Teraz to już nikt bez biura rachunkowego nie rozliczy składek za czas choroby. W najgorszej sytuacji będą te osoby, które deklarują opłacanie składek od stawki wyższej niż ryczałt – podkreśla Dorota Wanda Wolicka, przedsiębiorca z Wrocławia.

ORZECZNICTWO

Uchwała siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z 11 lipca 2019 r. (sygn. akt III UZP 1/19)

Ceny na stacjach paliw mogą być jeszcze wyższe