statystyki

Trzeba sprawdzić politykę kadrową Państwowej Inspekcji Pracy: Dla dobra publicznego [WYWIAD]

autor: Łukasz Guza26.06.2019, 09:02; Aktualizacja: 26.06.2019, 09:02
urzędnik

urzędnikźródło: ShutterStock

- Opisane w DGP przypadki mogą też zaburzać relacje między pracownikami wewnątrz inspekcji. Jeśli pojawiają się np. nierówności płacowe, negatywnie wpływa to nie tylko na jej wiarygodność, ale też funkcjonowanie - mówi w rozmowie z DGP prof. Jacek Męcina członek Rady Ochrony Pracy, przewodniczący zespołu ds. prawa pracy Rady Dialogu Społecznego, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

DGP opisał przypadki, gdy etaty i awanse w Państwowej Inspekcji Pracy otrzymywali m.in. aktywni politycy rządzącej partii oraz osoby z regionu, z którego pochodzi Wiesław Łyszczek, główny inspektor pracy. Dla wybranych pracowników zorganizowano nawet przyspieszony kurs na inspektora pracy. Jak to świadczy o instytucji, która powinna być apolityczna i bezstronna?

Usytuowanie PIP jako instytucji bezpośrednio podległej marszałkowi Sejmu i Radzie Ochrony Pracy wskazuje na jej specjalną rolę. Miało ją chronić przed wpływami i naciskami politycznymi. Informacje przedstawione przez DGP są porażające z punktu widzenia funkcjonowania inspekcji. Wskazują, że systemowo następuje podważenie autorytetu PIP, która powinna egzekwować prawo w sposób obiektywny i bezstronny. Chodzi o organizowanie przyspieszonych aplikacji na inspektora, nietransparentne zasady awansu, zatrudnianie nowych osób, które szybko otrzymują ważne stanowiska. Przypomnę, że dotychczas kariery w PIP nie były szybkie – pracownicy zaliczali poszczególne szczeble awansu przez dość długi czas po to, by zyskać niezbędne doświadczenie. Opisane w DGP przypadki mogą też zaburzać relacje między pracownikami wewnątrz inspekcji. Jeśli pojawiają się np. nierówności płacowe, negatywnie wpływa to nie tylko na jej wiarygodność, ale też funkcjonowanie. To paradoks, że w instytucji odpowiedzialnej za egzekwowanie prawa pracy może dochodzić do dyskryminacji płacowej.


Pozostało 49% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (9)

  • Czutelnik(2019-06-27 16:12) Zgłoś naruszenie 60

    Ja myślę że to czubek góry lodowej. Miałam do czynienia z kilkoma inspektorami i jak dowiedziałam się jakie są zarobki tych na dole to się pytałam co jeszcze tam robia? Ludzie odpowiedzialni za nasze bezpieczeństwo w pracy do tego mający wgląd w nasze zarobki z tego co słyszałam zarabiają po 2800 -3500 na rękę. Dla jednych z nas będzie to mało a dla innych dużo. U mnie w zakładzie było strasznie jak napisaliśmy z koleżanką skargę i przyjechał inspektor to szef zamknął mu drzwi przed nosem i piszczol psami ale facet był uparty. I tylko dzięki niemu pomimo obelg jakie wysłuchał w swoim kierunku udało się coś zmienić. Dzisiaj po kilku wizytach inspektora szef sam pilnuje by wszystko było dobrze. Facet który przyszedł z inspekcji chodził do nas pół roku z przerwami był tak zacięty że przychodził nawet popołudniami sprawdzić czy wszystko jest dobrze. A na końcu powiedział że ma satysfakcję że ludzie będą bezpiecznie pracowali i mieli za swoją pracę wypłacona kasę.

    Odpowiedz
  • rr(2019-06-28 07:48) Zgłoś naruszenie 30

    Inspekcja pracy - praca policyjna - uprawnienia do wykonywania takiej pracy - żadne. W sprawie działania inspekcji pracy powinno nastąpić kilka zmian. Po pierwsze możliwość działań operacyjnych. Przecież najlepszym sposobem ustalenia czy ktoś pracuje albo łamie przepisy jest ukryta obserwacja. W przeciwnym razie nawet złapany w ferszalunku w zakładzie - powie, jak tu przyszedłem odwiedzić kolegę. I co mu zrobi. Druga rzecz - to dostęp do baz danych i danych zastrzeżonych. Dla przykładu, możliwość śledzenia komórki. Brak możliwość kontaktu z pracodawcą, jak go znaleźć, jak nie odbiera telefonów, a firma zarejestrowana jest np. na parkingu. Kolejna rzecz, to prowadzenie spraw sądowych związanych z prawem pracy, za prokuraturę. Prokuratura nie jest uniwersalna i na prawie pracy znają się tak sobie. Mylę, że sprawy związane z prowadzeniem postępowania w sprawie przestępstw dotyczących pracowników - byłyby lepiej prowadzone przez urząd wyspecjalizowany.

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2019-06-30 10:25) Zgłoś naruszenie 20

    o to juz 24 przykładów w jednej tylko wstecznie działającej Ustawie POmostowej okradającej wstecznie z emerytur osoby zatrudnione za komuny w najPOdlejszych warunkach pracy z wieku emerytalnego i jak PO z pomocą Wykształciuchów z TK złamało wszystkie zasady przyzwoitości niezgodnie z Konstytucją -:Dz. U. 2008 nr 237 poz. 1656: --;:) .........1. Wsteczne działanie ustawy-- z 2008 aż na rok 1998, na niekorzyść młodszych ale dlużej w warunkach szkodliwych tak zatrudnionych pracowników – pozbawienie z automatu ( wobec tych kiedyś uznawanych a niewykazanych obecnie na nowych listach) aż 9 lat pracy z poprzedni rozporządź zaliczanych do tych warunków. . ...........2,....Wprowadzono to w chwili w której Ci co nie mogą już skorzystać wg brzmienia tej Ustawki z prawa do zasądzenia firm w których tak pracowali o zdośuczynienia z KC za te warunki -no bo skoro nie mogą już skorzystać z emerytur, .....3.........art 4 pkt4 ustawy..Pozbawienie nawet tych co na koniec roku 1998 spełniali wymóg co najmniej 15 lat pracy w tych warunkach z praw wynikłych z uprzedniego rozporządzenia tylko dlatego, że byli młodsi wiekiem gdyż wg dodatkowo wprowadzonego wstecznego zapisu w tym przepisie nie mogli mieć siłą rzecz jeszcze nowego tam wprowadzonego warunku 25 lat pracy nawet jeżeli mieli już 23 lata w tych warunkach -na rok wstecznie wyznaczoną date i 33 lata na 2008r..a Ci którzy odchodzili wcześniej bo byli starsi wiekiem jak Tusk mieli często mniej lat pracy w tych warunkach- (co na to Konstytucja RP -dyskryminacja ze względu na wiek) … .........4. w art 12 wprowadzono niby uczciwą zasadę, że ma się liczyć tylko rzeczywisty czas pracy więc wszelka absencja w tym chorobowa jest odliczana nawet ta która była związana z tymi warunkami (co na to -obowiązek naprawienia szkody ) ,ale to jeszcze nic, ... ........5...zapomnieli dodać na zasadzie równości stron wobec prawa, że ponad- ustawowy czas pracy który za komuny i postkomuny był w PRL u nagminny i nie tylko, powinien być na odmianę doliczany?...... -, .......6. Sądy już doszły do przekonania że chorobowego sprzed Ustawy nie można odliczać bo było by to przed przepisem ale dlaczego nadal tolerują art 4 par 4 -on także odwołuje się aż do 1998r? .......7.... no i wprowadzono nowe tabele prac w tych warunkach (bez prawa kontroli sądowej zakresu tych wykazów – sąd nie może ich rozszerzać—jakby zjedli wszystkie rozumy -np: dyz ruchu na kolei ma ,dyz ruchu w ) (też się kłania Konstytucja.!....)... 8 .... ..Okradli też tym samym wszystkich tak wykołowanych z ochrony przedemerytalnej w stosownym do poprzednich lat wieku..co łącząc z Ich stanem zdrowia przez długie lata w tych warunkach pozbawia Ich lekarskiej zgody na dalszą prace na tych stanowiskach a to często oznacza bezrobocie!!!. .........9. .. . mało ...aby otrzeć łzy płaczącym wprowadzono REKOMPENSATY ( czyli faktycznie uznali własne złodziejstwo ) -uznanie. wg wzoru którego całe zespoły matematyków i prawników nie potrafią do dzisiaj w ZUS ie poprawnie rozszyfrować. . Dodatkowo... chcesz ją otrzymać ,musisz dożyć tego nowego 67r wieku życia i bez sklerozy w praktyce nie zapomnieć o to złożyć do ZUS wniosek. --tacy bezczelni._ilu dożywa? ..........10.....Oznacza to też ,że osoby które nie dożyją 67r życia wg Tuska (65 PiS)rekompensaty nie otrzymają !!!...i sfinansują tym samym Tych co dozyli -to już jest sku....

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • gość (2019-06-27 12:17) Zgłoś naruszenie 20

    Przydałoby się aby DGP lub inną gazetą przybrała się też innym instytucjom, spółkom pod kątem nepotyzm i kolesiostwa, a tego jest obecnie mnóstwo. I to szybko bo za parę miesięcy możecie redaktorzy być częścią organu prasowego PiS jak TVP.

    Odpowiedz
  • Danziger(2019-06-26 21:17) Zgłoś naruszenie 20

    od 1995 roku jako inspektor pracy starałem się o ponowne zatrudnienie w OIP/PIP w Gdańsku, doczekałem szybciej emerytury poza PIP niżli powrotu do funkcji czynnej inspektora pracy. Cóż , za mały był mój przekrój czynny na pchanie w plecy.

    Odpowiedz
  • schodzą na psy(2019-06-29 21:22) Zgłoś naruszenie 10

    Komuś w tej Warszawie rozum odebrało. Oto jedno z "uprawnień" inspekcji pracy: udzielanie porad w celu wspierania równego traktowania obywateli państw członkowskich Unii Europejskiej i państw członkowskich Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, którzy korzystają z prawa do swobodnego przepływu pracowników, oraz członków ich rodzin w zakresie: a) dostępu do zatrudnienia, b) warunków zatrudnienia i pracy, w szczególności w odniesieniu do wynagrodzenia, rozwiązania umowy, bezpieczeństwa i higieny pracy oraz, w przypadku utraty pracy, powrotu do pracy lub ponownego zatrudnienia, c) dostępu do przywilejów socjalnych i podatkowych, d) zasad członkostwa w związkach zawodowych oraz korzystania z czynnego i biernego prawa wyborczego do przedstawicielstw pracowniczych, w tym organów związków zawodowych i rad pracowników, e) dostępu do szkoleń, f) dostępu do zasobów mieszkaniowych, g) dostępu do kształcenia, nauki zawodu oraz szkolenia zawodowego dla dzieci pracowników, h) pomocy udzielanej przez urzędy pracy; Inspekcja pracy ma udzielać porad w zakresie dostępu DO ZASOBÓW MIESZKANIOWYCH albo POMOCY UDZIELANEJ PRZEZ URZĘDY PRACY. Co będzie kolejne? Kiedy siać rzepak? Czy może jeszcze porady dla filatelistów.

    Odpowiedz
  • pracodawca(2019-06-29 21:42) Zgłoś naruszenie 11

    Jeśli będziecie badać politykę kadrową tego urzędu, to radzę sprawdzić, jakie schorzenie miał poprzedni główny inspektor pracy, na co zmarł i czy z takim schorzeniem powinien czymkolwiek zarządzać. To jest farsa. Nas sprawdzają, czy o dzień z badaniami pracownika, który siedzi w kiosku, się nie spóźniliśmy, a sami co robią? Kto nie wierzy niech spojrzy na zdjęcie poprzedniego inspektora pracy z okresu, kiedy był powołany na stanowisko ministra. Nie trzeba być nawet lekarzem, żęby widzieć problem.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane