statystyki

UODO: Faktura za medycynę pracy bez wyszczególnionych badań

autor: Łukasz Guza18.06.2019, 07:33; Aktualizacja: 18.06.2019, 07:36
Sprawa, którą zajmował się UODO, dotyczyła jednej z komend wojewódzkich policji.

Sprawa, którą zajmował się UODO, dotyczyła jednej z komend wojewódzkich policji.źródło: ShutterStock

Rozliczenie za wykonanie usług z zakresu medycyny pracy nie może wskazywać, jakie badania przeprowadzono konkretnemu zatrudnionemu. Potwierdza to UODO.

Pracodawca może domagać się od podmiotu leczniczego zestawienia badań, jakie przeprowadzono skierowanym na nie pracownikom. Płaci za nie, więc ma prawo rozliczać wydatki. Niedopuszczalne jest jednak przekazywanie firmie imiennej listy pracowników wraz z adnotacją o badaniach, jakie przeszedł każdy z nich. Rozliczanie kosztów nie może bowiem prowadzić do udostępnienia informacji o stanie zdrowia zatrudnionych. Taką interpretację przepisów potwierdził Urząd Ochrony Danych Osobowych.

Za dużo

Sprawa, którą zajmował się UODO, dotyczyła jednej z komend wojewódzkich policji. Ta ostatnia poprosiła szpital, do którego kierowała funkcjonariuszy na badania medycyny pracy, o imienną listę przebadanych osób wraz z wykazem wykonanych badań. Nieoficjalnie uzasadniała to koniecznością ewidencjonowania kosztów (chęcią zapewnienia większej efektywności wydatkowania środków publicznych). Szpital odmówił ze względu na brak podstawy prawnej do pozyskiwania przez pracodawcę (policję) informacji o stanie zdrowia funkcjonariusza. Podkreślił jednocześnie, że należy ona do szczególnej kategorii danych, których przetwarzanie jest ograniczone (art. 9 RODO). Sprawa trafiła do UODO, a ten – w piśmie z 14 maja 2019 r. – przypomniał, że zgodnie z art. 22 1 k.p. katalog informacji, które mogą być pozyskiwane przez pracodawcę, jest zamknięty (nie zawiera informacji o stanie zdrowia) i nie może on przetwarzać danych wykraczających poza ten zakres. Z kolei ustawa z 6 kwietnia 1990 r. o policji (t.j Dz.U. z 2019 r. poz. 161 ze zm.) wskazuje m.in., że badania lekarskie kończą się orzeczeniem, w którym lekarz stwierdza istnienie lub brak przeciwwskazań do służby na określonym stanowisku. Pracodawca powinien zatem wiedzieć jedynie, czy pracownik/funkcjonariusz jest zdolny do konkretnej pracy/służby, czy też nie (nie ma prawa poznać informacji o stanie zdrowia podwładnego, w tym wyników szczegółowych zabiegów). UODO wskazał też, że zgodnie z motywem 35 RODO do danych osobowych dotyczących zdrowia należy zaliczyć wszystkie te, które ujawniają informacje o przeszłym, obecnym lub przyszłym stanie fizycznego i psychicznego zdrowia danej osoby. Imienny wykaz pracowników wraz z adnotacją o przeprowadzonych badaniach – w ocenie UODO – naruszałby prawo do prywatności i ochrony danych pracownika (a mają one nadrzędne znaczenie wobec aspektu finansowego, czyli konieczności rozliczeń kosztów badań ponoszonych przez zatrudniającego). Zdaniem urzędu pracodawca nie jest uprawniony do pozyskania danych o badaniach medycyny pracy (w odniesieniu do konkretnego pracownika), bo nie może on kwestionować konieczności przeprowadzania danego badania bądź konsultacji z lekarzem specjalistą.

Omawiana interpretacja ma istotne znaczenie.


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane