Jeszcze przez trzy miesiące – do 31 sierpnia 2019 r. – w systemie oświaty funkcjonują samodzielne gimnazja, które po tej dacie ulegną likwidacji i nie zostaną włączone do innych szkół ani przekształcone w inne placówki. Wraz z ich wygaszeniem rozwiązaniu muszą ulec również funkcjonujące w nich zakładowe fundusze świadczeń socjalnych. Co zrobić ze zgromadzonymi tam pieniędzmi? Większość gimnazjów zamierza po prostu wydać całość środków przed zakończeniem roku budżetowego. Ciekawsze jest jednak to, jak wygaszane z końcem sierpnia placówki podchodzą do kwestii wpłaty drugiej transzy na zfśs – zgodnie bowiem z przepisami środki z tej transzy powinny być przekazane na rachunek funduszu do 30 września. W praktyce niektóre placówki naliczają odpisy za cały 2019 r. i wcześniej przekazują całość środków do zfśs, inne dokonują naliczeń na zasadzie proporcjonalności. Ale są i takie, według których druga rata ich po prostu nie dotyczy. [ramka] Przepisy wprowadzające reformę edukacji milczą na ten temat. A eksperci? Są podzieleni, która metoda jest prawidłowa.

Tak to wygląda w praktyce

W Białymstoku w tym roku zostanie zlikwidowane jedno gimnazjum, przy czym środki na funkcjonujący w nim zfśs będą – jak deklarują władze miasta – naliczone proporcjonalnie. – Według naszej interpretacji przepisów likwidowane gimnazjum dokonuje naliczenia odpisu na zfśs proporcjonalnie do czasu funkcjonowania, tj. za osiem miesięcy. Dokonany odpis zostanie w 100 proc. wykorzystany przez gimnazjum – podaje Kamila Bogacewicz z białostockiego magistratu. – Gimnazjum to otrzyma środki niezbędne do wykorzystania naliczonego odpisu na zfśs w terminie umożliwiającym ich wydatkowanie – dodaje.

– Wygaszane gimnazja wykorzystują fundusz naliczony i rozliczony do 31 sierpnia 2019 r. A data przekazania drugiej transzy do 30 września dotyczy placówek oświatowych, które nie są likwidowane, wygaszane w trakcie roku budżetowego – przekonuje natomiast Tomasz Sanecki z Urzędu Miasta w Bytomiu. Podobnego zdania jest także Olga Mazurek-Podleśna z Urzędu Miasta w Lublinie. – Szkół wygaszanych nie obowiązuje termin 30 września – stwierdza.

Natomiast Anna Jamrozik, główny księgowy z Urzędu Gminy w Nysie, przekonuje, że nic nie stoi na przeszkodzie, by w przypadku wygaszanych w tym roku gimnazjów drugą transzę pieniędzy przekazać wcześniej, a rozliczyć środki zfśs do 31 sierpnia 2019 r. Takie podejście prezentuje również gmina Kolno, która, podobnie jak Białystok, w tym roku wygasza jedną placówkę. – Środki finansowe na jego zfśs przysługujące za cały rok kalendarzowy zostały przekazane do końca maja. Placówka wykorzysta je do końca sierpnia – wskazuje Ewa Okurowska, zastępca naczelnika wydziału organizacyjnego i spraw obywatelskich Urzędu Miasta Kolno.

– Do 31 maja br. na rachunek bankowy zfśs wszystkich jednostek oświatowych trafiła pierwsza transza odpisów. Nasze miasto przekazało już 87 proc. środków – informuje z kolei Maja Wysocka z Urzędu Miasta we Wrocławiu. Dodaje przy tym, że w sierpniu tego roku – po zebraniu informacji z likwidowanych gimnazjów o przeciętnej liczbie zatrudnionych – nastąpi ponowne przeliczenie odpisu za okres od I–VIII br. i przekazana zostanie, jeśli to będzie konieczne, druga transza odpisu do likwidowanych gimnazjów.

Nasi rozmówcy zapewniają przy tym, że wygaszane gimnazja wykorzystują środki z funduszu socjalnego zgodnie z ustawą o zfśs, Kartą nauczyciela oraz rozporządzeniem w sprawie sposobu ustalenia przeciętnej liczby zatrudnionych w celu naliczenia odpisu na zfśs.

Przypominają także, że całkowicie inna sytuacja była w przypadku gimnazjów włączanych do innych placówek lub przekształcanych w inne szkoły (miało to miejsce do 2018 r.). Przykładowo w gminie Tuliszków gimnazja zostały wchłonięte do szkół podstawowych i tam też automatycznie przeniesiono fundusz socjalny. Podobnie zrobiły inne samorządy. – Środki zfśs z gimnazjum przekazywano do innej szkoły, która przejęła jego pracowników, a środki niewykorzystane zwracano do gminy – wyjaśnia Olga Mazurek-Podleśna.

Również w Bydgoszczy wszystkie gimnazja zostały włączone do szkół podstawowych lub przekształcone w szkoły podstawowe. A wygaszane w tym roku placówki znajdują się w zespołach szkół. – W zespołach tych tworzy się zaś jeden wspólny fundusz dla wszystkich nauczycieli tam zatrudnionych – wskazuje Mieczysław Najdychor, inspektor z wydziału edukacji, kultury i sportu Urzędu Miasta Biała Podlaska.

Kolejne 25 proc.

Grzegorz Orłowski, radca prawny i partner w kancelarii Orłowski Patulski Walczak, przyznaje, że przepisy prawa oświatowego nie regulują tego, jak w 2019 r. naliczać odpisy na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych w likwidowanych gimnazjach. A wobec tego należy odwołać się do przepisów powszechnie obowiązujących, tj. regulacji zawartych w ustawie o zakładowym funduszu świadczeń społecznych (z 4 marca 1994 r., t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1316 ze zm., dalej: ustawa o zfśs lub u.z.f.ś.s.).

Przypomnijmy: zgodnie z art. 6 ust. 2 tej ustawy równowartość dokonanych odpisów i zwiększeń naliczonych zgodnie z art. 5, 13 i 14 u.z.f.ś.s. na dany rok kalendarzowy pracodawca przekazuje na rachunek bankowy funduszu do 30 września tego roku, z tym że do 31 maja tego roku przekazuje kwotę stanowiącą co najmniej 75 proc. równowartości odpisów. Jednocześnie u.z.f.ś.s. w odniesieniu do jednostek likwidowanych mówi jedynie o wyłączeniu zwiększeń środków zfśs w zakresie przychodów z tytułu: sprzedaży, dzierżawy i likwidacji środków trwałych służących działalności socjalnej (w części nieprzeznaczonej na utrzymanie lub odtworzenie zakładowych obiektów socjalnych) oraz sprzedaży i likwidacji zakładowych domów i lokali mieszkalnych w części nieprzeznaczonej na utrzymanie pozostałych zakładowych zasobów mieszkaniowych. Żaden przepis nie reguluje zaś wprost sytuacji dotyczącej dokonywania odpisów przez jednostkę, która jest likwidowana w trakcie roku kalendarzowego.

– I o ile w tym kontekście na gruncie u.z.f.ś.s. nie budzi wątpliwości naliczenie pierwszej raty odpisu w wysokości 75 proc. – co powinno nastąpić do 31 maja br., o tyle pewne wątpliwości może wzbudzić druga rata, którą pracodawca powinien naliczyć do 30 września 2019 r. – twierdzi Grzegorz Orłowski. Przy czym jego zdaniem nie jest to termin sztywny, a graniczny, stąd też rodzi się pytanie, czy w świetle likwidacji gimnazjów w ogóle taki odpis powinien być dokonany, a jeżeli tak, to w jakiej wysokości. – Moim zdaniem również ten drugi, uzupełniający odpis (25-procentowy), może być dokonany. Oczywiście przed 31 sierpnia. Z przepisu wynika, że należy przekazać go „do” a nie w dniu 30 września, co przesądza o tym, że jest on możliwy wcześniej, jeszcze przed likwidacją gimnazjum, a jego dokonanie będzie zgodne z prawem – stwierdza ekspert.

Sposób naliczania

Z kolei Bartosz Góra, radca prawny prowadzący kancelarię w Dębicy, przekonuje, że w kwestii wysokości odpisu dopuszczalne są dwa rozwiązania: w pierwszym wielkość odpisu ustala się proporcjonalnie do czasu funkcjonowania jednostki, a w drugim odpisu dokonuje się w całości przed 31 sierpnia 2019 r. Na tym gruncie rodzi się jednak pytanie, czy w przypadku gimnazjum, które 31 sierpnia ulegnie likwidacji, fundusz na 2019 r. może być w ogóle naliczony w pełnej wysokości czy też powinien być w wysokości proporcjonalnej? – Wprawdzie zdrowy rozsądek przemawiałby za proporcjonalnością odpisu, to jednak powszechnie obowiązujące przepisy nie przewidują wprost takiego rozwiązania. Z tych względów uważam, że odpis powinien być pełny – twierdzi Grzegorz Orłowski.

Wtóruje mu mecenas Bartosz Góra. Jego zdaniem pracodawca ma obowiązek przekazać odpis w minimalnej wysokości 75 proc. do 31 maja, ale jednocześnie przysługuje mu uprawnienie do rozliczenia w tym okresie całych 100 proc. – Istnieje zatem większe uzasadnienie dla rozliczenia całości odpisu przed likwidacją gimnazjum niż do proporcjonalnego ustalenia, dla którego nie ma wprost podstawy prawnej – tłumaczy prawnik.

Z poglądem tym nie zgadza się jednak dr Magdalena Zwolińska, adwokat i partner kancelarii NGL Wiater. Jej zdaniem wielkość odpisu powinna być ustalona proporcjonalnie do czasu funkcjonowania jednostki, a więc należy przy tym uwzględnić średnie zatrudnienie w miesiącach od stycznia do sierpnia 2019 r. (wyliczone w odniesieniu do ośmiu, a nie 12 miesięcy). [opinia]

opinia eksperta

Druga transza nie zawsze jest konieczna

Ustawa o zfśs nie reguluje wprost, co robić z funduszem w sytuacji, gdy pracodawca działa krócej niż rok. Wskazówką może być rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 9 marca 2009 r., w sprawie sposobu ustalania przeciętnej liczby zatrudnionych w celu naliczania odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych (Dz.U. nr 43, poz. 349), które odnosi się do sposobu obliczania odpisu na zfśs proporcjonalnie do okresu działalności. Zgodnie z jego par. 3 przy obliczaniu przeciętnej liczby zatrudnionych w danym roku kalendarzowym (obrachunkowym) dodaje się przeciętne liczby zatrudnionych w poszczególnych miesiącach i otrzymaną sumę dzieli się przez 12. Mechanizm ten wydaje się prosty. Będzie on stosowany również wtedy, gdy pracodawca działa krócej niż rok lub gdy naliczał odpis na zfśs za niepełny rok kalendarzowy. W takim jednak wypadku suma przeciętnego zatrudnienia w poszczególnych miesiącach nie będzie dzielona przez 12, lecz przez liczbę miesięcy, w jakich pracodawca faktycznie prowadzi działalność w danym roku. Powyższe oznacza, że należy przeliczyć wysokość kwoty odpisu przelanej na zfśs i sprawdzić, czy 75 proc. kwoty przelanej w maju nie wyczerpuje całej należności na zfśs za dany rok. Może się okazać, że gimnazjum nie powinno mieć obowiązku przelewania dodatkowej kwoty (całość należności mogła zamknąć się w pierwszym przelewie).

Przejęcie należności

Jak wskazuje mecenas Bartosz Góra, komisja socjalna może rozdysponować środki zgromadzone za cały 2019 r. do wysokości 100 proc. dokonanego naliczenia. Jego zdaniem funkcjonowanie placówki tylko do 31 sierpnia nie blokuje wydatkowania pieniędzy. Jednocześnie prawnik podkreśla, że w związku z zakończeniem działalności gimnazjów, które jest wynikiem zmian systemowych, powstaje obowiązek dla rady gminy. – Powinna ona podjąć odpowiednią uchwałę w sprawie likwidacji jednostki budżetowej – mówi Bartosz Góra. I tłumaczy, że wynika to z ustawy z 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 2077 ze zm.). Mianowicie zakończenie bytu jednostki budżetowej będzie wiązać się z przejęciem należności i zobowiązań przez: urząd odpowiedniej jednostki samorządu terytorialnego (art. 12 ust. 4 pkt 2), względnie nowo utworzoną jednostkę (art. 12 ust. 7). – Niewątpliwie zasadnym byłoby więc dokonanie likwidacji przy jednoczesnym zmniejszeniu do minimum istniejących należności i zobowiązań, w tym równowartości dokonanych odpisów – zauważa mecenas Góra.

Prawnik wyjaśnia także, że ustawa z 14 grudnia 2016 r. – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo oświatowe (Dz.U. z 2017 r. poz. 60 ze zm., dalej u.p.w.) problematyce zfśs w kontekście likwidacji gimnazjum poświęca tylko art. 223. Zgodnie z nim „w przypadku zakończenia działalności gimnazjum prowadzonego przez jednostkę samorządu terytorialnego organ prowadzący jest obowiązany wskazać inną szkołę, w której będzie naliczany odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych na każdego nauczyciela gimnazjum będącego emerytem lub rencistą oraz nauczyciela pobierającego nauczycielskie świadczenie kompensacyjne, którego gimnazjum było ostatnim miejscem pracy. Osoby te korzystają z usług i świadczeń finansowanych z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych na zasadach i warunkach ustalonych w regulaminie obowiązującym we wskazanej szkole”.

Na koniec warto też odnotować, że w literaturze wskazuje się, że art. 223 u.p.w. stanowi w zasadzie kalkę art. 53 ust. 3a ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta nauczyciela (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 967 ze zm.). Uważa się zatem, że przepis ten jest zbędny (A. Olszewski, „Komentarz do ustawy – Przepisy wprowadzające Prawo oświatowe, [w:] Prawo oświatowe oraz przepisy wprowadzające. Komentarz.”, LEX 2017/el).

Ozga: Bardziej niż sędziów potrzebujemy asystentów prawnych