Resort spraw wewnętrznych proponuje limitowanie wieku dziecka, do którego można korzystać z przerw, i rozważenie, czy prawo takie nie powinno przysługiwać także karmiącym sztucznie. Sprawą zajmie się RDS.
Przedstawiciele rządu, pracodawców i związków zawodowych zdecydują, czy konieczne jest m.in. określenie odpłatności za zaświadczenie lekarskie o laktacji (na żądanie pracodawcy) oraz ograniczenie czasu, w którym przysługują przerwy na karmienie. Będą też rozmawiać o tym, czy takie przerwy – obecnie dwie półgodzinne wliczane do czasu pracy – powinny przysługiwać także rodzicom, którzy stosują sztuczny pokarm (bo np. matka dziecka nie może karmić piersią). Pismo o zajęcie się tą kwestią do Rady Dialogu Społecznego (RDS) wystosował Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Wcześniej resort pracy skonsultował ją z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) oraz Ministerstwem Zdrowia (MZ). To pierwsze postuluje zmiany w przepisach, a drugie uzależnia je od zbadania skali korzystania z przerw oraz problemów, jakie wywołują obecne regulacje.

Zaczął RPO