Pracodawcy wydali ponad 10 mld zł na dodatkowe świadczenia pozapłacowe w 2018 r. ¾ pracowników w Polsce posiada co najmniej jeden taki benefit, a najczęściej są to karty opieki medycznej i karty sportowe.

- Te wydatki były wyższe o 500 mln zł niż rok wcześniej, czyli ten rynek rośnie szybko - mówi Sylwia Bilska, dyrektor zarządzający w EDERNED Polska. - Benefity coraz częściej wprowadzają średnie i małe firmy, a dla pracodawców korzyścią jest obniżenie opłat na ZUS.

Z badań przeprowadzonych przez Pracuj.pl i Sedlak&Sedlak wynika, że jest to jeden z najważniejszych czynników decydujących o tym, czy zmieniamy miejsce pracy i jakie wybieramy. Z takich benefitów korzystają też imigranci zarobkowi, dotyczy to kart, dzięki którym płacą za zakwaterowanie.

Stopa bezrobocia jest w Polsce rekordowo niska, a analitycy przewidują, że w najbliższych latach będzie się utrzymywać w granicach 5,2-5,3 proc., a to oznacza, że benefity płacowe będą coraz ważniejsze w rywalizacji pracodawców na rynku pracy.

W różnych krajach powszechne są różne benefity pozapłacowe. W Europie Zachodniej to dofinansowanie posiłków, czyli karty lunchowe. - W Polsce jest to rozwiązanie, które od 10 lat staje się coraz bardziej popularne i przyjęło się już na naszym rynku - wyjaśnia Bilska.

Wynagrodzenia w Polsce rosną w wysokim tempie ponad 7 proc. To także powoduje, że pracodawcy coraz intensywniej szukają sposobów na znalezienie i zatrzymanie pracowników nie tylko poprzez dynamikę wzrostu płac.

Sylwia Bilska