Nabywca usług od pracodawcy udzielającego ulg we wpłatach na Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) nie może mieć zagwarantowane w umowie, że w każdym miesiącu jej realizacji otrzyma taką samą wysokość obniżenia. Jest to związane z tym, że jej kwota jest uzależniona od wielu czynników.
Tak wynika z odpowiedzi udzielonej przez fundusz na pytanie skierowane przez Ogólnopolską Bazę Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (OBPON.org).
– Ostatnio otrzymujemy wiele sygnałów od firm uczestniczących w przetargach, że w ich specyfikacjach zamawiający domagają się zapewnienia im stałej kwoty ulgi – mówi Edyta Sieradzka, wiceprezes OBPON.org.
Reklama
Dodaje, że takie warunki są potem zamieszczane w podpisywanych umowach. Podaje przy tym przykład pracodawcy, który świadczy usługi ochrony. Okazuje się, że jego klient poza paragrafem gwarantującym mu obniżenie wpłaty na niezmiennym poziomie w każdym miesiącu, zastrzega sobie także w ramach kar umownych, że w przypadku gdyby okazała się ona niższa, to wtedy zmniejszeniu ulegnie ustalona stawka za jedną godzinę ochrony. W związku z tym OBPON.org. postanowił zapytać się PFRON, czy tego typu zobowiązanie jest właściwym żądaniem z punktu widzenia formalno-prawnego i czy kontrahent może potem płacić mniej za usługę, jeśli ulga okaże się niższa.
Fundusz w swojej odpowiedzi wskazuje, że udzielanie oraz korzystanie z ulg we wpłatach na PFRON wymaga spełnienia określonych warunków zarówno po stronie sprzedającego, jak i jego kontrahenta, określonych w art. 22 ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511 ze zm.). Natomiast sama wysokość ulgi jest zależna m.in. od liczby zatrudnionych pracowników ogółem oraz tych zaliczonych do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, wysokości przychodu ogółem ze sprzedaży własnej produkcji lub usługi w danym miesiącu oraz przychodu z tytułu sprzedaży na rzecz danego nabywcy. Z tego też względu nie jest możliwe zagwarantowanie określonej kwoty obniżenia wpłat na drodze umów zawieranych pomiędzy pracodawcami.
– Na podstawie tej odpowiedzi widać wyraźnie, że firma w żaden sposób nie jest w stanie zapewnić stałego obniżenia klientom. Musiałaby przez cały okres umowy nie zatrudniać ani nie zwalniać żadnej osoby i co miesiąc osiągać ten sam przychód – podkreśla Edyta Sieradzka.