Sądy pracy są zapchane sprawami emerytalno -rentowymi. Dzieje się tak, bo ZUS w 90 proc. z nich nie może uwzględniać wszystkich wniosków dowodowych
Pan Mirosław (imię i nazwisko znane redakcji) ubiega się o emeryturę pomostową. Przy składaniu wniosku okazało się, że ZUS nie może uwzględnić wszystkich dowodów. – Pracownik już na wstępie powiedział mi, że będę musiał odwołać się do sądu – tłumaczy nam pan Mirosław. – Chodziło o to, że moje świadectwo pracy miało błędy i tylko sąd może przesłuchać świadków oraz uwzględnić wszystkie posiadane przeze mnie dokumenty – dodaje.
Potwierdza to sam ZUS.