statystyki

ZUS nie może ściągać składek od przejazdów członków rady nadzorczej

autor: Bożena Wiktorowska16.01.2019, 07:58; Aktualizacja: 16.01.2019, 09:47
SN podkreślił, że wyłączenia, jakie zostały wymienione w przywołanym rozporządzeniu, odnoszą się do pracowników. Ale już odmienna regulacja znalazła się w ustawie o PIT, gdzie literalnie zostało zapisane, że z konieczności opłacania podatku dochodowego zostały wyłączone należności nie tylko za czas podróży służbowych pracowników, ale także osób niebędących pracownikami.

SN podkreślił, że wyłączenia, jakie zostały wymienione w przywołanym rozporządzeniu, odnoszą się do pracowników. Ale już odmienna regulacja znalazła się w ustawie o PIT, gdzie literalnie zostało zapisane, że z konieczności opłacania podatku dochodowego zostały wyłączone należności nie tylko za czas podróży służbowych pracowników, ale także osób niebędących pracownikami.źródło: ShutterStock

Powodem zajęcia się sprawą była indywidualna interpretacja (decyzja nr WPI /200000/43/ 189/ 2016 oddziału ZUS w Lublinie z 5 marca 2016 r.) wydana na wniosek spółki giełdowej.

Korzystając z możliwości wynikającej z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej (t.j. Dz.U z 2015 r. poz. 584 ze zm.) wystąpiła ona o interpretację przepisów dotyczących obowiązku opłacania składek od zwrotu kosztów dojazdu z miejsca zamieszkania członka rady nadzorczej do centrali spółki. Osoby te obowiązkowo muszą uczestniczyć w posiedzeniach rady nadzorczej. Spółka uważała, że takie kwoty są zwolnione z opłacania składek na ZUS. A to dlatego, że w znowelizowanym w 2014 r. rozporządzeniu ministra pracy i polityki społecznej w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalnej i rentowe przewidziano katalog przychodów, od których się nie płaci daniny na rzecz ZUS. W tej grupie są m.in. diety oraz należności wypłacane pracownikowi z tytułu podróży służbowej. Co więcej, spółka dowodziła, że skoro wynagrodzenie członków rad nadzorczych jest podstawą do oskładkowania, to osoby te powinny także korzystać ze zwolnień na takich samych zasadach jak pracownicy.

ZUS jednak uznał taką interpretację za błędną. Pytający odwołał się do sądu, ale przegrał w kolejnych dwóch instancjach. Kasacja trafiła do Sądu Najwyższego.


Pozostało jeszcze 65% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane