- Wprowadzane przez rząd rozwiązania powinny być korzystne dla obywateli długofalowo – a ściganie polskich przedsiębiorców nikomu nie wyjdzie na dobre. Tylko mądre prawo będzie sprzyjać ludziom, a dzięki temu będą oni utożsamiać się ze swoim państwem - mówi Marek Kowalski przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich
Marek Kowalski przewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich / DGP
Przedsiębiorcy od dawna narzekają, że z roku na rok rosną koszty pracy. Tymczasem Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zastanawia się nad wprowadzeniem obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne od wszystkich umów-zleceń. Czy to dobry pomysł?
Reklama
Można go rozważać wyłącznie pod warunkiem wdrożenia systemowych rozwiązań. Będzie nasza zgoda na dodatkowe obciążenie pracodawców kosztami, jeśli naprawione zostaną błędy prawodawstwa z lat ubiegłych. Chodzi o połączenie wzrostu kosztów zatrudniania na umowy zlecenie z restytucją ubezpieczeń społecznych od 2009 r., zaprzestanie kontroli ZUS za ten okres oraz zaksięgowanie składek na kontach emerytalnych zleceniobiorców.
Federacja Przedsiębiorców Polskich i NSZZ „Solidarność” podpisały w kwietniu br. porozumienie w tej sprawie. Składa się ono z czterech elementów, stanowiących spójną całość. Z szacunkowej oceny wynika, iż wprowadzenie takich zmian w życie spowoduje wzrost wpływów do FUS o ponad 2,7 mld zł. Proponujemy, żeby osobom pracującym na umowach-zleceniach zaliczyć pełne okresy składkowe przez zaksięgowanie na ich kontach składek z tytułu wynagrodzeń uzyskiwanych w tym okresie. W ten sposób zabezpieczone zostaną ich emerytury. Jednocześnie przedsiębiorcy powinni zostać uwolnieni od ciężaru prowadzenia sporów z ZUS przez ustawowe zagwarantowanie zaniechania działań kontrolnych umów-zleceń. Dopiero wówczas możliwe byłoby ujednolicenie zasad podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu społecznemu, czyli zrównanie umowy-zlecenia z umowami o pracę. Nie ma bowiem zgody przedsiębiorców na kolejne obciążenia bez naprawy wcześniejszej sytuacji prawnej, która może mieć wieloletnie, negatywne skutki dla firm. Ważną kwestią jest też waloryzacja cen usług o łączny wzrost kosztów pracy w ramach kontraktów publicznych.
MRPiPS powinno wprowadzać takie rozwiązania, które będą zachęcać pracodawców do stosowania umów o pracę. FPP stoi na stanowisku, że celem jest doprowadzenie do sytuacji, w której umowy-zlecenia będą rozwiązaniem sporadycznym, wynikającym ze specyfiki wykonywanych zadań.
W jaki sposób zwiększenie kosztów pracy wpłynie na konkurencyjność polskich firm?
Wzrost kosztów zatrudnienia na umowach-zleceniach będzie mieć wpływ na ceny usług dla sektora publicznego oraz dla Polaków. Takiej rewolucji nie można przeprowadzać bez odpowiednich narzędzi adresowanych do przedsiębiorców, takich jak waloryzacja kontraktów w zamówieniach publicznych. Pakiet reform rynku pracy, który przedstawiliśmy, zawiera rozwiązania łagodzące wpływ wzrostu składek na sytuację firm oraz całej gospodarki. Uważamy, że tylko systemowe rozwiązanie – takie jak zaproponowaliśmy – pozwoli na uzyskanie optymalnych efektów.
Czy dzięki zaproponowanym przez MRPiPS mechanizmom zwiększą się emerytury Polaków?
Wprowadzane przez rząd rozwiązania powinny być korzystne dla obywateli długofalowo – a ściganie polskich przedsiębiorców nikomu nie wyjdzie na dobre. Tylko mądre prawo będzie sprzyjać ludziom, a dzięki temu będą oni utożsamiać się ze swoim państwem. Konieczne jest więc podjęcie wyważonych działań, które przywrócą zaufanie ubezpieczonych i płatników składek do systemu. Dlatego właśnie mówimy o pilnej potrzebie restytucji w ubezpieczeniach społecznych. Po naprawie szkód możemy przystąpić do reformowania systemu w taki sposób, aby osiągał on swoje cele w sposób efektywny ekonomicznie.