Starzenie się społeczeństwa oraz słabnięcie solidarności międzypokoleniowej i więzi rodzinnych skutkują wzrostem zapotrzebowania na organizowane przez władze publiczne usługi opiekuńcze.
Stres i inne czynniki cywilizacyjne odbijają się na stanie zdrowia psychicznego populacji. Rośnie zapotrzebowanie na wsparcie. W pierwszej kolejności chodzi o dostępność na poziomie lokalnym poradnictwa, terapii i innych form usługowego wspomagania środowiskowego, a nie o działania naprawcze realizowane w warunkach hospitalizacji. Skutkiem urynkowienia i utowarowienia wielu aspektów życia społecznego jest z kolei wzrost zapotrzebowania na poradnictwo prawne i obywatelskie, organizowane w trybie niekomercyjnym dla osób mniej zaradnych.
Rośnie też oczekiwanie, aby służby publiczne zapewniły obywatelom dostęp na poziomie lokalnym do usług społecznych. Tym oczekiwaniom sprzyja członkostwo Polski w UE, gdzie definiuje się je jako rodzaj usług użyteczności publicznej organizowanych przez specjalistów z różnych zawodów pomocowych, dostępnych dla ogółu obywateli, a nie tylko osób w najtrudniejszej sytuacji życiowej i dochodowej.
Reklama
Obecna organizacja usług społecznych w Polsce nie pozwala sprostać rosnącym potrzebom i oczekiwaniom. Charakteryzuje nas daleko idące rozproszenie usług i brak koordynacji działań. Przykładowo, osoba niepełnosprawna może zabiegać o mniej więcej te same, choć inaczej nazywane usługi, oferowane w ramach funkcjonujących niezależnie od siebie systemów rehabilitacji, pomocy społecznej i zatrudnienia socjalnego. Stosunkowo najwięcej tego typu usług jest dostępnych w ośrodkach pomocy społecznej. Ale tutaj problemem okazuje się tendencja do udzielania wsparcia głównie osobom i rodzinom zaklasyfikowanym jako ubogie.
Niezbędna jest zmiana organizacyjna polegająca na ograniczeniu stosowania zasady selektywności i zarazem lepszej integracji wsparcia usługowego oferowanego na poziomie lokalnym. Taki jest cel prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej o realizowaniu usług społecznych w centrach usług społecznych.

Reklama
Sieć gminnych ośrodków pomocy społecznej powstała w 1990 r. w ramach pierwszej reformy samorządowej i miała służyć ochronie socjalnej najuboższych i znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji życiowej. Ośrodkom powierzono zadania własne gminy, co było wyrazem przekonania, że wspólnoty samorządowe powinny czuć się odpowiedzialne za los najsłabszych. Z kolei w ramach zadań zleconych, finansowanych z budżetu państwa, ośrodki realizowały programy osłonowe adresowane do różnych grup „przegranych” w szokowej terapii gospodarki. Z czasem zatarła się wyjściowa logika rozróżniania obu rodzajów zadań.
Do pomocy społecznej ustawodawca kierował coraz to nowe zadania, a koszty ich finansowania przerzucano na samorządy. Utrwaliła się praktyka stosowania przy realizacji jednych i drugich zadań testu dochodu: wsparcie przysługiwało, o ile dochód na osobę w rodzinie był niższy od ustanowionego dla danego programu kryterium dochodowego. Ośrodki biurokratyzowały się, wykonując coraz większą liczbę procedur formalnoprawnej selekcji osób uprawnionych i nieuprawnionych do wsparcia. Kurczyła się zaś przestrzeń dla prowadzenia pracy socjalnej, na odbudowanie samodzielności życiowej klientów.
Ośrodki pomocy społecznej spełniły ważną funkcję osłonową w okresie transformacji, ale po wejściu Polski do UE stawało się oczywiste, że ich formuła się wyczerpuje. W ośrodkach zaczęto wprowadzać programy adresowane do szerszych grup mieszkańców. Ich rozwój napotyka jednak bariery. Jedna to utrwalone procedury, rozwiązania organizacyjne i urzędnicza pragmatyka, sprzyjające podtrzymywaniu selektywności wsparcia. Druga to ugruntowany wizerunek ośrodków jako placówek wsparcia ubogich i życiowo niesamodzielnych klientów. Obawa przed przypisaniem takiego statusu zniechęca wielu mieszkańców do korzystania ze wsparcia. W ostatnim czasie niektóre samorządy, zwłaszcza w większych miastach, zaczęły szukać nowych rozwiązań organizacyjnych, zakładając centra usług dla mieszkańców.
Przesłany do Sejmu 20 listopada br. przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę projekt ustawy o realizowaniu usług społecznych w centrach usług społecznych ma na celu ukierunkowanie dobrej energii oddolnych inicjatyw samorządowych. Zakładanie centrów będzie dobrowolne. Będzie można je powołać przez przekształcenie gminnego ośrodka pomocy społecznej. W takiej placówce do realizowanych już zadań z zakresu pomocy społecznej, prowadzonych na dotychczasowych zasadach, dojdą nowe, związane z prowadzeniem usług społecznych, dostępnych dla ogółu.
Centrum będzie mogło zostać utworzone przez dwie lub więcej gmin na podstawie porozumienia i wówczas będzie funkcjonowało obok ośrodków pomocy społecznej, współpracując z nimi. W miastach powyżej 100 tys. mieszkańców centrum można będzie utworzyć przez przekształcenie ośrodka pomocy społecznej albo obok niego.
Celem centrum jest integrowanie i koordynowanie usług świadczonych przez lokalnych usługodawców. Gminy będą mogły za jego pośrednictwem realizować już świadczone usługi oraz przekazywać mu nowe jako zadania własne fakultatywne. Podstawą dla tych drugich będą programy usług społecznych uchwalane w gminie na podstawie diagnozy potrzeb i potencjału społeczności lokalnej, przygotowywanej przez centrum po konsultacji z mieszkańcami i lokalnymi organizacjami sektora obywatelskiego. W programach tych zostaną określone zasady korzystania przez mieszkańców z usług oraz standardy ich jakości.
W centrach tworzone będą indywidualne plany usług społecznych – spersonalizowane pakiety realizowane przez różnych współpracujących z centrum usługodawców publicznych i niepublicznych. Korzystanie z pakietów nie będzie się wiązało z nabywaniem statusu klienta pomocy społecznej. W centrach będą też prowadzone działania animacyjne i integracyjne o charakterze więziotwórczym. Za ich realizację będzie odpowiedzialny organizator społeczności lokalnej. Dzięki nim w indywidualnych planach usług społecznych będą uwzględniane nie tylko te świadczone przez specjalistów z zawodów pomocowych, lecz także działania wspierające o charakterze samopomocowym i wolontaryjnym, prowadzone przez samych mieszkańców, np. pomoc sąsiedzka.