W drugim kwartale tego roku w szeroko rozumianej administracji obejmującej sferę publiczną, obronę narodową i obowiązkowe zabezpieczenia społeczne pracowało nieco ponad 1,1 mln osób. O 130 tys. więcej niż przed dziesięcioma laty – wynika z najnowszych danych Eurostatu. W rezultacie wśród osób aktywnych zawodowo pracownicy administracji stanowili 6,8 proc. To o 0,1 pkt proc. mniej niż przeciętnie w krajach Unii Europejskiej.
Znajdujemy się w tym rankingu w połowie stawki państw Wspólnoty. Największy udział urzędników wśród osób aktywnych zawodowo jest w Luksemburgu, na Węgrzech, we Francji i na Słowacji (od 9,1 proc. do 10,7 proc.). W Finlandii i Irlandii jest tylko odpowiednio 4,7 i 4,8 proc.
Pracownicy administracji publicznej jako odsetek ogółu aktywnych zawodowo* / Dziennik Gazeta Prawna
Reklama
– Z danych tych wynika, że polska administracja publiczna nie jest jeszcze nadmiernie rozbudowana – ocenia Marta Petka-Zagajewska, kierownik zespołu analiz makroekonomicznych w PKO BP. Dodaje, że można mieć jednak zastrzeżenia do jej wydajności i jakości pracy. – Zatrudnienie w administracji trudno będzie zwiększać w przyszłości ze względu na małą konkurencyjność płac w porównaniu z innymi działami gospodarki – twierdzi Petka-Zagajewska. Jej zdaniem zamiast tego należy się skupić na zwiększeniu efektywności administracji poprzez lepszą organizację pracy i większe wykorzystanie technologii IT oraz stanowienie lepszego, przejrzystego prawa.