Sąd Najwyższy ma zdecydować, czy w niedziele mogą być otwarte np. sklepy z tytoniem i kolektury lotto. Przy okazji może dokonać interpretacji wyjątków od zakazu
Sprawa, którą 19 grudnia zajmie się SN, dotyczy właściciela kilku placówek handlowych, który zlecał zatrudnionym pracę w niedziele. Rozpoznający ją sąd okręgowy powziął wątpliwości co do możliwości otwierania sklepów w taki dzień na podstawie art. 6 ust. 1 pkt 6 ustawy o ograniczeniu handlu (Dz.U. z 2018 r. poz. 305). Zgodnie z tym przepisem zakaz niedzielnej sprzedaży nie obowiązuje w placówkach, w których przeważająca działalność polega na handlu prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych. Nie precyzuje on jednak, czy przeważająca ma być sprzedaż wszystkich wspomnianych asortymentów łącznie, czy też do otwarcia placówki wystarczy osiąganie największych zysków ze sprzedaży tylko jednego z nich (np. samych papierosów lub prasy). Dlatego do Sądu Najwyższego skierowano zagadnienie prawne w tej sprawie.
– Dobrze, że SN dokona wykładni prawa. Zainteresowani będą mogli traktować to rozstrzygnięcie jako wytyczne dla nich – uważa Alfred Bujara, szef handlowej Solidarności.