Od ponad roku przyznanie świadczeń z programu 500+ osobom samotnie wychowującym dziecko jest uzależnione od tego, czy mają na nie ustalone alimenty. Ten wymóg dotyczy każdego potomka, na którego rodzic ubiega się o świadczenie. Tymczasem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wydanym we wrześniu br. wyroku stwierdził, że wprawdzie alimenty są obowiązkowe, ale tylko gdy wniosek dotyczy pierwszego dziecka w rodzinie.

Umowa bez klauzuli

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS) wprowadziło warunek posiadania alimentów po to, aby zapobiegać przypadkom deklarowania fikcyjnej samotnej opieki nad dzieckiem i wyłudzaniu świadczeń. W związku z tym rodzic musi dołączyć do wniosku o 500+ tytuł wykonawczy potwierdzający ustalenie alimentów na rzecz dziecka od drugiego rodzica, pochodzący od sądu lub przez niego zatwierdzony. Może nim być odpis orzeczenia sądu, ugody zawartej przed sądem lub mediatorem, a także umowa w formie aktu notarialnego, której zostanie nadana klauzula wykonalności.

Z tej ostatniej możliwości skorzystała matka ubiegająca się o świadczenie na drugie dziecko, której sprawa trafiła na wokandę warszawskiego WSA. Zawarła z ojcem dziecka umowę o alimenty przed notariuszem – problem w tym, że sąd rejonowy wydał postanowienie, w którym odmówił nadania jej klauzuli wykonalności (zdarza się tak, gdy drugi rodzic na bieżąco wywiązuje się z płacenia na dziecko i tym samym sąd nie widzi potrzeby ich egzekwowania przez komornika). W efekcie gmina uznała, że kobieta nie spełnia wymogu posiadania alimentów wynikającego z art. 8 ust. 2 ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowaniu dzieci (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1851 ze zm.) i odmówiła przyznania 500+ na dziecko.

2,45 mln rodzin otrzymuje świadczenie 500+

Matka odwołała się od tej decyzji do samorządowego kolegium odwoławczego (SKO). Organ utrzymał ją jednak w mocy, bo uznał, że umowa notarialna nie może być uznana za tytuł wykonawczy zatwierdzony przez sąd, skoro nie została jej nadana wspomniana klauzula. Na tę decyzję kobieta złożyła skargę do WSA, zarzucając gminie i SKO nieprawidłową wykładnię art. 8 ust. 2 ustawy. Sąd przyznał jej rację i uchylił obydwa rozstrzygnięcia organów niższej instancji.

W ocenie WSA rozważania gminy i SKO dotyczące zaistnienia negatywnej przesłanki przyznania świadczenia wychowawczego określonej w art. 8 ust. 2 są niecelowe z uwagi na to, że ten przepis ma zastosowanie jedynie wtedy, gdy składany przez rodzica wniosek odnosi się do pierwszego dziecka w rodzinie. Natomiast matka ubiega się o 500 zł na swojego drugiego potomka, a wtedy wsparcie przysługuje bez kryterium dochodowego i żadnych dodatkowych warunków.

Jasny przekaz

Wojewódzki Sąd Administracyjny w pisemnym uzasadnieniu do wyroku nie przedstawił niestety szerszego uzasadnienia takiej interpretacji przepisów ustawy. Zapoznanie się z nim byłoby zaś o tyle ciekawe, że budzi ona kontrowersje. Pozostaje bowiem w sprzeczności z wyrażanym wielokrotnie przez MRPiPS stanowiskiem, że obowiązek ustalenia alimentów dotyczy wszystkich samotnych rodziców ubiegających się o świadczenie wychowawcze i nie ma tu znaczenia, czy rodzic stara się o pieniądze na pierwsze dziecko czy drugie i kolejne. Taka informacja znalazła się m.in. w komunikacie zamieszczonym na stronie resortu w marcu br.

– Faktycznie, gdy art. 8 ust. 2 wchodził w życie, mieliśmy trochę wątpliwości, czy w stosunku do drugiego i następnych dzieci alimenty są konieczne, jeśli nie badamy wtedy sytuacji dochodowej rodziny. Natomiast odpowiedź, którą dostaliśmy w tej sprawie z ministerstwa, jednoznacznie je rozwiała – mówi Bogumiła Podgórska, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Katowicach.

Większość gmin jest jednak zaskoczona orzeczeniem WSA.

– Artykuł 8 ust. 2 mówi wprost o tym, że świadczenie wychowawcze na „dane dziecko” nie przysługuje, jeśli nie ma ustalonych alimentów. Dlatego dla nas od samego początku było jasne, że chodzi o każde dziecko, na które składany jest wniosek. Gdyby ustawodawca chciał zastrzec ten wymóg tylko do pierwszego, to wskazałby to w tym przepisie – mówi Magdalena Rynkiewicz-Stępień, zastępca dyrektora Miejskiego Centrum Świadczeń w Opolu.

Eliza Dygas, kierownik działu świadczeń rodzinnych Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej (MOPS) w Płocku, dodaje, że albo jest się samotnym rodzicem dla wszystkich dzieci, albo w ogóle się nim nie jest. Natomiast wykładnia przyjęta przez WSA prowadziłaby do uznania, że można nim być wobec jednego z potomków.

– Wyrok zapadł w indywidualnej sprawie i tylko dla niej jest wiążący. Niemniej mogą za nim pójść kolejne orzeczenia, jeśli inni samotni rodzice mający problemy z uzyskaniem alimentów na dziecko – i to niekoniecznie takie, które są związane z nadaniem klauzuli wykonalności – będą składać skargi do sądu – dodaje. 

orzecznictwo

Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 18 września 2018 r., sygn. akt I SA/Wa 601/18. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia