statystyki

Mała korekta składek nie pozbawi już dopłat do pensji

autor: Michalina Topolewska16.10.2018, 07:00; Aktualizacja: 16.10.2018, 07:18
Niejedną firmę konieczność oddania pieniędzy z dopłat doprowadzała na skraj upadłości lub nawet do zamknięcia działalności.

Niejedną firmę konieczność oddania pieniędzy z dopłat doprowadzała na skraj upadłości lub nawet do zamknięcia działalności.źródło: ShutterStock

Od przyszłego roku pracodawcy nie będą już karani koniecznością zwrotu dofinansowań do wynagrodzeń pracowników z dysfunkcjami zdrowotnymi, jeśli okaże się, że przekazali do ZUS źle wyliczoną składkę. Stanie się tak, o ile kwota, którą muszą dopłacić, nie przekroczy 2 proc. ich wysokości za dany miesiąc.

Zakładająca taką możliwość poprawka została zgłoszona przez posłów PiS w trakcie rozpatrywania przez sejmową komisję polityki społecznej i rodziny rządowego projektu ustawy, którego celem jest powołanie Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych. W jego ramach nowelizowana jest m.in. ustawa z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 511 ze zm.). To właśnie jej przepisów bezpośrednio dotyczy wspomniana zmiana.

Wiąże się ona z warunkami, które firma musi spełnić, aby mogła otrzymać dopłaty do pensji niepełnosprawnych pracowników. Jednym z nich jest ten przewidziany w art. 26a ust. 1a[1] pkt 3 ustawy. Zgodnie z nim pracodawca nie ma prawa do dofinansowania, jeśli miesięczne koszty płacy, do których należą m.in. składki na ZUS, poniósł z uchybieniem terminów określonych w odrębnych przepisach (w ich przypadku ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych), przekraczającym 14 dni.

Jednak w praktyce zdarza się tak, że np. po kilku miesiącach pracodawca, który opłacił składki i pobrał z PFRON pieniądze, otrzymuje informację z zakładu, że źle wyliczył kwotę wynagrodzenia czy zasiłku chorobowego za jakiegoś pracownika, co przełożyło się na nieprawidłową kwotę składek. Czasami to sam pracodawca spostrzega się, że zrobił przelew do ZUS z błędną wysokością należności. Konieczna jest wtedy korekta składek i uregulowanie zaległości. Problem w tym, że zwykle następuje to już po terminie określonym w art. 26a. ust. 1a 1 pkt 3 ustawy. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON) traktuje to zaś jako nieterminowe opłacenie składek i wszczyna postępowanie, w którym domaga się zwrotu dopłat do pensji wypłaconych na wszystkich niepełnosprawnych pracowników. Co więcej, fundusz postępuje tak nawet wtedy, gdy błędna kwota składek dotyczyła podwładnego bez dysfunkcji zdrowotnej. W konsekwencji firmy, zwłaszcza te, które zatrudniają dużą liczbę niepełnosprawnych pracowników, muszą oddawać do PFRON sięgające milionów złotych kwoty.

– Mam teraz przypadek przedsiębiorstwa z Podkarpacia, które musi zwrócić ponad 720 tys. zł dofinansowań, podczas gdy jej zaległość względem ZUS wynosiła 240 zł – mówi Edyta Sieradzka, wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.


Pozostało jeszcze 32% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane