Platforma Obywatelska przy pomocy manipulacji utrąciła kandydatkę na urząd rzecznika praw dziecka. Pokazała, że to nie rosyjskie boty, ale żądza zemsty i bezrefleksyjne powtarzanie przekazów dnia są największym zagrożeniem dla parlamentaryzmu w Polsce.



Jeszcze w środę wieczorem kandydatura dr Agnieszki Dudzińskiej, byłej wiceprezes PFRON (dodajmy, w czasach PO), na urząd rzecznika praw dziecka była pewniakiem. Żadna partia nie zgłosiła innej osoby, a Dudzińska uzyskała poparcie połączonych sejmowych komisji polityki społecznej i edukacji. Choć była wystawiona przez PiS, a znana jest raczej z konserwatywnych poglądów, dobrze oceniała ją nawet „Gazeta Wyborcza”. Od czytelników jej stołecznego wydania dostała zresztą kilka lat temu nagrodę za działalność na rzecz niepełnosprawnych dzieci.