Obowiązkowa wolna niedziela dla franczyzobiorców i placówek pocztowych. Taki kierunek zmian w obowiązującej od marca ustawie forsuje Solidarność. W ubiegłym tygodniu swoje propozycje związek przesłał do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, apelując jednocześnie o przyspieszenie prac nad nowelizacją ustawy.
Wszystko po to, by w ostatni dzień tygodnia zamknięte były nie tylko Lidle, Biedronki, ale też Żabki. – Zmiany dostały zielone światło ze strony resortu pracy – potwierdza Alfred Bujara z Solidarności. O ile wykreślenie placówek pocztowych z listy wyjątków, których dziś przepisy o zakazie nie dotyczą, nie budzi sprzeciwu branży handlowej, o tyle likwidacja punktów franczyzowych wywołała poruszenie. Przeciwnicy tłumaczą, że to cios w polskich małych kupców. Ich zdaniem poniosą oni konsekwencje tego, że szukają sposobu na przetrwanie na rynku.
Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność” zwrócił się pod koniec września do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej o niezwłoczne przeprowadzenie nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele. Zaproponował zmiany, które mają limitować liczbę wyjątków – nieobjętych zakazem otwierania sklepów. Według związku chodzi o doprecyzowanie przepisów, które są obecnie nadinterpretowywane przez część przedsiębiorców.