statystyki

Rynek wymusza powroty byłych pracowników. A prawo rodzi wtedy dodatkowe obowiązki

autor: Patrycja Otto27.09.2018, 08:37; Aktualizacja: 27.09.2018, 14:53
Wśród branż, w których zjawisko pracowników bumerangów (ang. boom erang employees) jest już widoczne w Polsce, dominują budowlanka i IT.

Wśród branż, w których zjawisko pracowników bumerangów (ang. boom erang employees) jest już widoczne w Polsce, dominują budowlanka i IT.źródło: ShutterStock

Z badań The Workforce Institute at Kronos wynika, że jeszcze kilka lat temu ponad połowa badanych firm miała politykę niezatrudniania osób, które z nich odeszły. Obecnie około 80 proc. jest otwartych na ich ponowne przyjęcie

Zjawisko to ma miejsce również w Polsce, gdzie w niektórych specjalizacjach rynek bardziej już należy do pracownika niż pracodawcy.

– Niewątpliwie pojawiające się trudności związane ze znalezieniem odpowiednich fachowców sprawiają, że firmy łagodniej patrzą na powroty swoich byłych pracowników. Czy to akt desperacji, czy potrzeba rynku? Trudno powiedzieć, choć biorąc pod uwagę wnioski płynące z różnych raportów dotyczących wyzwań stojących przed pracodawcami, widać zasadniczą zmianę. Jeszcze kilka lat temu wyzwaniem dla wielu firm było utrzymanie biznesu czy efektywność, obecnie jest to utrzymanie ludzi – komentuje Renata Grelewicz, coach, trener biznesu w Lee Hecht Harrison DBM Polska. Dodaje przy tym, że średni staż polskiego pracownika wynosi dziś niespełna cztery lata, a aż 19 proc. pracowników w ostatnim półroczu zmieniło pracodawcę. – Ostatnio zrobiłam krótki eksperyment wśród zaprzyjaźnionych firm. Zadałam im pytanie, czy dopuszczają powrót byłego pracownika. Odpowiedzi pojawiały się błyskawicznie i były mocno spolaryzowane. Usłyszałam zarówno „tak, nie mamy z tym problemów”, jak i „zdecydowanie nie, u nas takie rzeczy by nie przeszły”. Ta pierwsza grupa firm jest świadoma wyzwań współczesnego rynku pracy, prowadzi otwartą politykę i komunikację z byłymi pracownikami mimo braku formalnych regulacji w tym zakresie. Wie, że kultura organizacyjna to nie tylko coś, co jest deklarowane, ale faktycznie odczuwane przez pracowników – komentuje Renata Grelewicz.

Wśród branż, w których zjawisko pracowników bumerangów (ang. boom erang employees) jest już widoczne w Polsce, dominują budowlanka i IT. Tu bowiem środowisko jest na tyle małe i hermetyczne, że niemal każdy ruch na rynku jest od razu zauważany, a wzajemne rekomendacje i referencje to dominujący sposób poszukiwania pracy. – Zresztą jak wynika ze wspomnianych badań, 85 proc. specjalistów HR mówi, że otrzymuje aplikacje do pracy od swoich byłych pracowników i część z nich ponownie zatrudnia – dodaje Renata Grelewicz.

To, że zjawisko przybiera na sile, potwierdzają również same firmy. Budimex wylicza, że rocznie ponownie do pracy przyjmuje kilkunastu byłych pracowników. – Nigdy nie są to jednak osoby, którym to my podziękowaliśmy. Zazwyczaj to pracownicy, którzy rozczarowali się nowym miejscem pracy. Zawsze też musimy być pewni, że chcemy ponownie z nimi nawiązać współpracę. Inaczej nie podpisujemy umowy – mówi Dariusz Blocher, prezes zarządu spółki Budimex.

Kilka takich osób w tym roku zatrudnił też Unibep. – Nie jest to jeszcze zjawisko występujące na dużą skalę, ale mamy z nim już do czynienia – mówi Leszek Gołąbiecki, prezes zarządu Unibep.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane