Wypłata wynagrodzenia raz na dwa miesiące za usługi wykonywane poza Polską umożliwia nie tylko stosowanie zerowej składki ubezpieczeniowej w pierwszym miesiącu, ale także odliczenie diet za każdy dzień pobytu poza granicami kraju. ZUS uznał, że pracodawca może korzystać z takiego rozwiązania.
W maju 2018 r. do oddziału ZUS w Gdańsku wpłynął wniosek przedsiębiorcy o wydanie indywidualnej interpretacji dotyczącej ustalenia podstawy wymiaru składek za wykonujących pracę na podstawie umów-zleceń poza granicami kraju. Pytający wyjaśnił, że prowadzi działalność gospodarczą polegającą na świadczeniu usług opiekuńczych osobom niepełnosprawnym, w podeszłym wieku lub wymagającym pomocy w codziennym funkcjonowaniu. Jego firma działa przede wszystkim na terenie Niemiec jako podwykonawca na rzecz dużego przedsiębiorstwa.
Aby wykonanie kontraktu było możliwe, polski przedsiębiorca podpisuje umowy z osobami fizycznymi. W jego imieniu wykonują one w Niemczech usługi. Opiekunowie są zatrudniani także na terenie Polski. Tu jednak wykonują prace związane z naborem nowych opiekunów, pozyskiwaniem klientów oraz promowaniem takiej formy opieki (pozwala im to odpocząć od wyczerpującej pracy z osobami niedołężnymi). Pracodawca podkreślił, że zlecenia o charakterze informacyjno-rekrutacyjnym nie są usługami marginalnymi i są wykonywane w pełnym wymiarze.
Reklama
Przedsiębiorca we wniosku do ZUS wskazał, że bezpośrednim powodem pytania jest zmiana zasad wypłacania wynagrodzenia. Chciał bowiem, żeby przy wyjazdach krótszych niż dwa miesiące wynagrodzenie było płatne po zakończeniu wykonywania usług, a w przypadku wyjazdów dłuższych – raz na dwa miesiące. Podkreślił, że w umowach o wykonywanie usług odrębnie określono wynagrodzenia za pracę w Polsce i w Niemczech. Wynika to z różnic czynności wykonywanych w obu krajach oraz tego, że usługi opiekuńcze u naszych sąsiadów wiążą się z opuszczeniem miejsca zamieszkania.
Dlaczego firma chciała zmienić sposób wypłacana wynagrodzenia dla osób i tak mających prawo do płacenia składek w Polsce? Powodem była możliwość skorzystania z zerowej składki na ubezpieczenie społeczne. Podstawą wymiaru jest bowiem wynagrodzenie faktycznie wypłacone w danym miesiącu, pomniejszone o należności niestanowiące takiej podstawy.

Reklama
Przedsiębiorca przywołał uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 10 września 2009 r. (sygn. akt IZO 5/09). Wskazali oni, że miesięczny przychód powstaje dopiero w momencie rzeczywistego otrzymania lub pozostawienia wynagrodzenia do dyspozycji pracownika. A to oznacza, że przy ustalaniu podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne ważne jest, czy nastąpiła wypłata. Przedsiębiorca podkreślił, że nowy system wypłaty powoduje konieczność sumowania wynagrodzeń z dwóch miesięcy. Takie rozwiązanie umożliwia odliczenie diet za każdy dzień pobytu w Niemczech.
Wynika to z par. 2 ust. 1 pkt 16 rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 18 grudnia 1998 r. w sprawie szczegółowych zasad ustalania podstawy wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1949) w wersji obowiązującej od 1 października 2016 r. Na jego podstawie, jeśli przychód pracownika zatrudnionego u polskiego pracodawcy jest wyższy niż przeciętne wynagrodzenie, możliwe jest odliczenie wszystkich diet przysługujących z tytułu podróży służbowych poza granicami kraju. Ustalona w ten sposób podstawa wymiaru składek na ubezpieczenie społeczne pracowników (czyli już po odjęciu diet) nie może być jednak niższa od kwoty prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. A jeśli jednak taka podstawa po odliczeniach będzie niższa, pracodawca ma obowiązek opłacenia składek od kwoty przeciętnego wynagrodzenia.
ZUS przychylił się do argumentacji przedsiębiorcy. W swojej odpowiedzi podkreślił tylko, że jeśli po odjęciu diet za każdy dzień pracy za granicą kwota przychodu będzie wyższa od przeciętnego wynagrodzenia, składki należy zapłacić od faktycznie ustalonej podstawy.
Interpretacja Decyzja nr DI /100000/43/ 607/ 2018 oddziału ZUS w Gdańsku z 19 czerwca 2018 r.