Potrącenia z pensji zleceniobiorcy są możliwe, ale tylko do wysokości najniższej płacy. Zleceniodawcy, który w ogóle nie płaci podwładnym, grozi grzywna.
Sposoby na omijanie minimalnej stawki godzinowej (13,70 zł w 2018 r.) okazują się nieskuteczne. Potwierdzają to orzeczenia sądów w sprawach dotyczących płacowego minimum dla zleceniobiorców i samozatrudnionych. Wynika z nich, że przedsiębiorcy mogą potrącać z pensji takich osób np. opłaty za użyczenie sprzętu i odzieży roboczej, ale pod warunkiem, że nie doprowadzi to do wypłaty w kwocie niższej, niż wynika z ustawy (13,70 zł). Za to grozi grzywna do 30 tys. zł. Podobnie jak za niewypłacanie całej pensji należnej np. zleceniobiorcy (a nie tylko za wypłacenie kwoty niższej niż ustawowe minimum).
– Z tych orzeczeń jednoznacznie wynika, że należy zapewniać minimalną stawkę godzinową, a każde próby omijania tego wymogu poprzez powoływanie się na przepisy kodeksu cywilnego skończą się fiaskiem – podkreśla Paweł Śmigielski, dyrektor wydziału prawno-interwencyjnego OPZZ.