Jak powiedzieli PAP związkowcy, po ponad czterogodzinnym spotkaniu propozycja rządowa nie satysfakcjonuje ich.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami rządu, nauczyciele mają otrzymać w tym roku dwie podwyżki: styczniową (wypłacana będzie z wyrównaniem od początku roku) i wrześniową.

Resort edukacji proponuje, by nauczyciele stażyści otrzymali najwyższe podwyżki: wiosną ich płaca zasadnicza ma wzrosnąć o 390 zł brutto i jesienią - o 90 zł brutto. Płaca zasadnicza nauczycieli kontraktowych - według MEN - ma wzrosnąć wiosną o 220 zł brutto, następnie jesienią o 90 zł brutto; nauczycieli mianowanych - odpowiednio o 100 zł brutto i o 110 zł brutto, nauczycieli dyplomowanych - o 105 zł brutto i o 125 zł brutto.

"Zaproponowana przez ministerstwo wysokość płacy zasadniczej nauczycieli mianowanych i dyplomowanych jest zbyt niska w stosunku do średniego wynagrodzenia nauczycieli wynikającego z ustawy Karta Nauczyciela. Chcemy dla nich większej płacy zasadniczej i mniejszej kwoty na dodatki" - powiedział wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, Krzysztof Baszczyński.

"Nie mamy nic przeciwko wysokim podwyżkom dla zaczynających pracę w zawodzie"

Na średnie wynagrodzenie nauczycieli wynikające z Karty składa się płaca zasadnicza, której minimalną wysokość wyznacza co roku minister edukacji w rozporządzeniu, oraz kilka dodatków, m.in. za wychowawstwo, dyrektorstwo, czy wynikający ze stażu pracy.

"Z propozycji rządowej wynika, że w przypadku nauczycieli dyplomowanych płaca zasadnicza wynosi tylko 62 proc. średniego miesięcznego wynagrodzenia wynikającego z Karty, a na dodatki przeznaczone jest aż 1600 zł" - powiedział przewodniczący Branży Nauki, Oświaty i Kultury Forum Związków Zawodowych Sławomir Wittkowicz.

"Nie mamy nic przeciwko wysokim podwyżkom dla zaczynających pracę w zawodzie - nauczycieli stażystów i kontraktowych, ale nie może się to odbywać kosztem nauczycieli pracujących dłużej, bardziej doświadczonych. Do tego prowadzi spłaszczenie różnic w średnim wynagrodzeniu nauczycieli na różnych stopniach awansu zawodowego" - powiedział Ryszard Proksa z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność".

Jego zdaniem, zaproponowana przez rząd duża podwyżka dla młodych i mała dla doświadczonych to zabieg propagandowy. "Mówi się o dużych podwyżkach dla nauczycieli, lecz dotyczą one tylko niewielu" - zaznaczył. Przypomniał, że nauczyciele stażyści to niecałe 2 proc. wszystkich nauczycieli, podczas gdy mianowani stanowią 40 proc. ogółu, a dyplomowani - 45 proc.