Wiele wskazuje na to, że dotychczasowy, dokonujący się z roku na rok, wzrost liczby uczestników studiów podyplomowych w 2009 roku nie będzie miał kontynuacji.

Minione rekordy

W roku akademickim 2007/2008 dalszą naukę podjęło 173,1 tys. magistrów, tj. o 15,2 proc. więcej niż w roku poprzednim. Aż o 16,4 tys. wzrosła liczba dokształcających się kobiet, które stanowiły 68,6 proc. wszystkich uczestników studiów podyplomowych.

Największą popularnością cieszyły się kierunki ekonomiczne i administracyjne, które miały 54,7 tys. słuchaczy (więcej o 13,7 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim), kierunki pedagogiczne - 39,4 tys. (wzrost o 23,3 proc.) oraz kierunki medyczne - 23,5 tys. (wzrost o 3,8 proc.). Ponaddwukrotnie zwiększyła się liczba słuchaczy kierunków architektury i budownictwa.

- Obserwowane zmiany, tzn. wzrost liczby osób dokształcających się na studiach podyplomowych oraz przekształcenia struktury według wybieranych kierunków, odzwierciedlają przeobrażenia na rynku pracy - komentuje Wiesław Łagodziński, rzecznik prasowy Głównego Urzędu Statystycznego.

Dodaje, że w minionych latach można było zauważyć wzrost zapotrzebowania ze strony pracodawców na pracowników o wyższych kwalifikacjach.

- Dane GUS pokazują, że w bieżącym roku akademickim dużo mniej słuchaczy korzysta z podyplomowych studiów niż w roku ubiegłym - przyznaje Wiesława Gackiewicz z działu nauczania Uniwersytetu Łódzkiego.

Podkreśla przy tym, że największym zainteresowaniem cieszą się kierunki dotowane ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego. O wiele mniejszym zaś wszystkie te, za które słuchacze muszą wnosić pełną odpłatność. Zmniejszenie popytu najbardziej odczuwają oblegane dotychczas kierunki. Na Uniwersytecie Łódzkim były to programy dotyczące zarządzania, ekonomii, socjologii, prawa i administracji.

Brak obaw

Spadku liczby studentów nie obawia się natomiast Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie.

- Nie sądzę, by zainteresowanie podnoszeniem u nas kwalifikacji na studiach podyplomowych osłabło, choćby z tej przyczyny, że kształcimy w wielu dość specjalistycznych kierunkach, które nie mają dla siebie konkurencji - ocenia Katarzyna Brzozowska z działu nauczania AGH.

Również Międzynarodowa Wyższa Szkoła Logistyki i Transportu (MWSLiT) nie traci optymizmu. Brak obaw jest uzasadniony unikalną w skali kraju ofertą edukacyjną i faktem, że część kierunków jest dotowana z EFS.

Szkoła proponuje studia m.in. z zakresu logistyki międzynarodowych łańcuchów dostaw, systemów logistycznych transportu i magazynowania czy systemów logistycznych w dystrybucji i handlu. Oferuje też nauczycielom studia dotyczące zarządzania placówką oświatową i inne uprawniające do nauczania zawodu technik logistyk.

- Sytuacja kryzysowa spowoduje wzrost zainteresowania naszą ofertą studiów. Będzie to związane nie tylko z chęcią zdobycia atrakcyjnego zawodu, ale też zwiększenia swoich szans na zatrudnienie czy zmianę zawodu - uważa Katarzyna Pawęska z MWSLiT.