Presja płacowa w gospodarce będzie powoli narastać i w najbliższych miesiącach dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw będzie nieco wyższa od odnotowanej w ostatnim półroczu - stwierdzają analitycy Banku Millennium w komentarzu do danych GUS ws. wynagrodzenia i zatrudnienia.

Analitycy Banku Millennium wskazują w przesłanym komentarzu, że dane te "potwierdzają kontynuację w kwietniu bardzo dobrej koniunktury na krajowym rynku pracy". "Tempo wzrostu zatrudnienia pozostało nadal wysokie – ukształtowało się na poziomie z marca, gdy wyniosło 3,7 proc. r/r. Dane te są zgodne zarówno z naszymi oczekiwaniami, jak i konsensusem rynkowym" - zaznaczają.

Przekonują, że piątkowe dane "wskazują na nadal silny popyt na pracę - w kwietniu liczba pracujących w sektorze przedsiębiorstw wzrosła w ujęciu rocznym o 221,6 tys., tj. podobnie jak w pierwszym kwartale 2018 roku".

"W nadchodzących miesiącach wzrost zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw powinien pozostawać na podwyższonym poziomie, za czym przemawiają wyniki badania Narodowego Banku Polskiego dotyczące koniunktury w sektorze firm - 42 proc. z nich deklaruje wolne wakaty. Tempo wzrostu tej kategorii będzie jednak nieco słabnąć w przyszłości, ze względu na niską stopę bezrobocia i w konsekwencji mniejsze możliwości pozyskania pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Nieznacznie wolniejszą poprawę zatrudnienia w przedsiębiorstwach w nadchodzących miesiącach sygnalizują spadki wskaźników GUS przewidywanego zatrudnienia w przemyśle, budownictwie i handlu" - komentują.

Reklama

Dodali, że wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw przyspieszył w kwietniu do 7,8 proc. r/r z 6,7 proc. r/r przed miesiącem, był zatem wyższy od naszej prognozy na poziomie 7,3 proc. r/r jak i mediany oczekiwań rynkowych wynoszącej 7,2 proc. r/r.

"Odnotowany w kwietniu wzrost płac w sektorze przedsiębiorstw jest najwyższy od stycznia 2012 r., a ograniczając się tylko do odczytów za kwiecień, od 2008 r. Co prawda, przyspieszeniu wzrostu tej kategorii w kwietniu sprzyjał efekt korzystnej bazy związany z relatywnie niższym odczytem sprzed roku, jednak jego skala jest nieco zaskakująca" - komentują.

Zdaniem analityków Banku Millennium wobec spadającego bezrobocia i coraz większych trudności z zapełnieniem wakatów, "dane mogą stanowić pewien sygnał silniejszego przekładania napięć na rynku pracy na wzrost płac".

"Dla oceny, czy kwietniowy odczyt nie ma charakteru jednorazowego (one-off) niezbędne będą dane z nadchodzących miesięcy. Niemniej sądzimy, że presja płacowa w gospodarce będzie powili narastać. Wskazuje na to badanie NBP, według którego odsetek firm deklarujących podwyżki płac pozostaje nadal wysoki, podobnie jak żądania pracowników dotyczące wzrostu płac. Sądzimy zatem, że w najbliższych miesiącach dynamika płac w tym sektorze będzie nieco wyższa od odnotowanej w ostatnim półroczu" - stwierdzają.

Jak czytamy: "Dane z sektora przedsiębiorstw potwierdzają, że sytuacja na rynku pracy pozostaje bardzo korzystna. Sygnalizują one także, iż wzrost konsumpcji gospodarstw domowych będzie kształtował się na wysokim poziomie. Realny wzrost wynagrodzeń wyniósł bowiem w kwietniu 10,2 proc. r/r, a więc nieco wyższy od odnotowywanych w pierwszych trzech miesiącach tego roku".

Jak dodali analitycy Banku Millennium, te dane nie zmieniają bieżących oczekiwań dotyczących stabilnych stóp procentowych w najbliższych latach. Ich zdaniem prezes NBP Adam Glapiński i inni członkowie Rady Polityki Pieniężnej będą dążyli do utrzymywania stóp procentowych na obecnym poziomie przez dłuższy czas.