Spadek bezrobocia to problem? Tak sądzi rząd i argumentuje, że zaczyna brakować rąk do pracy

25.04.2018, 16:44; Aktualizacja: 25.04.2018, 17:04
bezrobocie, praca

Coraz więcej pracodawców skarży się na brak wykwalifikowanej siły roboczejźródło: ShutterStock

Spadek bezrobocia świadczy o poprawiającej się sytuacji gospodarczej Polski, ale z drugiej strony jest wyzwaniem dla rządu, jakie podejmować działania, aby nie zabrakło rąk do pracy - uważa Janusz Szewczak (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej komisji finansów publicznych.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (8)

  • j.(2018-04-25 21:14) Zgłoś naruszenie 110

    Gdyby to była prawda, to np. w magazynach pewnej firmy i to koło Poznania, gdzie ponoć wcale nie ma bezrobocia, a gdzie podobno panują nieludzkie warunki pracy, po prostu nikt by nie chciał pracować, bo każdy by mógł sobie bez trudu znaleźć lepszą pracę. A wejdźcie sobie np. na stronę jakiegokolwiek urzędu, który musi robić konkursy na stanowiska urzędnicze i popatrzcie ilu jest chętnych na jedno miejsce, a praca w urzędzie to dzisiaj wcale nie są żadne kokosy, a i roboty moc. Często na jeden etat zgłasza się kilkadziesiąt osób! Jak to jest więc z tym "brakiem rąk do pracy"? Czy to nie jest jedna wielka ściema?... Ja np. ze swoim 50+ też raczej nie mam szans na znalezienie innej pracy i muszę się męczyć, chociaż w obecnej już nie wyrabiam. Dajcie lepiej spokój z tym "brakiem rąk", bo w dalszym ciągu jest brak i to duży miejsc pracy, zwłaszcza w miejscowościach - powiedzmy - z dala od wspomnianego Poznania i mnóstwo ludzi jest prawie bez szans na znalezienie pracy. Mam też mieszane uczucia co do sprowadzania w takiej skali np. Ukraińców i jeśli nawet trudno wprost stwierdzić, że oni zabierają nam miejsca pracy, to... coś w tym chyba jednak jest i lepiej byłoby, żeby to w pierwszej kolejności nasi rodacy znajdowali pracę. Mamy, bądź co bądź, ponad milion bezrobotnych i nawet jeśli jakaś spora część z nich nie chce pracować, to w dalszym ciągu mnóstwo ludzi chce pracować, ale pracy znaleźć nie może, a z kolei może nawet kilka milionów co prawda pracuje, ale zarabia grosze i klepie biedę!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • I co Wy na to(2018-04-26 10:52) Zgłoś naruszenie 30

    No to trza będzie zrównać wiek emerytalny Kobiet i Mężczyzn gdyż czym się rożni ta co ma 60 lat i prawo do emerytury od tego który ma 61-63 lata ,pracował od 15 r życia w soboty i święta ponadustawowo bez dni zamiennie wolnych , w szkodliwych i nieb warunkach pracy jak promieniowanie izotopowe , rtęć,kwasy , nieb napięcia ,pył i gazy wybuchowe ,wysokość ,hałas itp itp i nie ma jeszcze prawa do emerytury a stracił prace>Dlaczego ona ma mieć emeryture i zaglądać z okna jak biedaczek po śmietnikach szuka na coś do życia. Uprzejmości to w kawiarni -Pani przodem ale nie przy obliczaniu Emerytur! Czyż nie pamiętacie co obiecali DUDowie - 40 lat pracy i finisz

    Odpowiedz
  • 007KAL(2018-04-26 14:32) Zgłoś naruszenie 20

    Może na początek wysłać na rynek ( w tym pracy rzeczywistej) znaczną część urzędników z urzędów pracy, którzy tak świetnie radzili innym jak założyć biznes - w tym np. kioski z gazetami za dotowane pieniądze, czyli pieniądze podatników. (Nie wiadomo czemu te super biznesy nie przeżywały wymagane okresu trwałości.) Wydaje im się, że mają wiedzę, są obecnie zbędni w ( )UP-ach, mogą zdobyć doświadczenie - więc może III RP oddeleguje ich do miejsc, gdzie brakuje fachowców albo udzieli im przymusowego bezpłanego urlopu do czasu, aż będzie gorzej - czyli gdy będą potrzebni ..

    Odpowiedz
  • Sefan Wyszyński(2018-04-25 18:30) Zgłoś naruszenie 17

    Wystarczy wprowadzić ustawę zakazującą podejmowania pracy dla części ludzi (na przykład studentów albo "singli"). Od razu bezrobocie wzrośnie.

    Odpowiedz
  • jolka(2018-06-21 23:51) Zgłoś naruszenie 00

    rąk do pracy brakuje, ale do syfastej, ciężkiej i z głodową pensą, a takiej jest 90%. Do tego pracodawcy kombinuja na wszystkim, placą cześć wypłaty pod stołem, wymuszają 10 godzin pracy dziennie za tę same pieniądze Ktoś uczciwy nie jest konkurencyjny , więc wszyscy kombinują. Kontrole państwowe to kpina. Zlikwidować urzędy pracy a za te pieniądze obniżyć koszty pracy. W Polsce są najniższe głodowe pensje i najniższa kwota wolna od podatku. Fiskus gniecie za wszystko zabijając inicjatywę. Lepiej wyciągać łapę do opieki społecznej, niż coś tam sobie wytwarzać i sprzedawać bez podatku, by zarobić na własne potrzeby.

    Odpowiedz
  • gocha(2018-08-27 21:12) Zgłoś naruszenie 00

    Spadek bezrobocia rejestrowanego, bo ludzie zostali wywaleni na 120, 240 lub 360 dni za nie przyjecie, np stażu na 3 miesiące za 750 zł. Trzeba przecież ogłosić pseudo sukces - spadek bezrobocia REJESTROWANEGO a nie wzrost zatrudnienia. Brakuje rąk do pracy, bo chcą niewolnika za miskę ryżu, a nie pracownika. Ludzie wolą pracować na czarno za godziwe pieniądze, ryzykując brak ubezpieczenia, nie rejestrują się w PUP-ach bo to tylko atrapy do wywalania ludzi.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane