Ponad połowa kontroli kończy się decyzją nakazującą przedsiębiorcy zapłatę dodatkowych składek - podaje piątkowa "Rzeczpospolita".

Przedsiębiorcy informują o "dywanowych" kontrolach ZUS. Inspektorzy wzięli na celownik firmy zatrudniające w poprzednich latach zleceniobiorców. Pomaga im w tym elektroniczny system analizujący zatrudnienie na zlecenia.

Jak przyznaje Wojciech Andrusiewicz z ZUS, typowane są firmy, w których zachodzi prawdopodobieństwo naruszenia prawa w zakresie umów zleceń. Skuteczność kontroli przekracza 60 proc.