Prawie dziewięć miesięcy temu prezydencki projekt nowelizacji kodeksu pracy trafił do sejmowej zamrażarki. Teraz posłowie chcą dyskusji o tym, czy zmiany w ogóle są potrzebne.



Prezydent zaproponował modyfikacje w k.p., które miały rozszerzyć lub doprecyzować niektóre uprawnienia pracownicze. Chodzi m.in. o możliwość dochodzenia odszkodowania za mobbing bez konieczności zwalniania się z pracy i wydawanie przez sądy orzeczeń zastępujących świadectwa pracy (gdy obowiązku przekazania takiego dokumentu nie wypełnia pracodawca). Projekt trafił do Sejmu 2 czerwca 2017 r. 12 lipca odbyło się pierwsze czytanie, a następnie został skierowany do nadzwyczajnej komisji ds. zmian w kodyfikacjach. Ta zajęła się nim na posiedzeniu 18 lipca – przekazała go wówczas do podkomisji ds. nowelizacji k.p. Od tego momentu, czyli od prawie dziewięciu miesięcy, nie trwają żadne prace nad tymi zmianami. Ani razu nie zwołano w tej sprawie posiedzenia podkomisji.