statystyki

Zniesienie limitu składek na ZUS: Wycofać się czy brnąć dalej?

autor: Bartek Godusławski, Grzegorz Osiecki04.04.2018, 07:43; Aktualizacja: 04.04.2018, 09:03
Wielu doradców sugeruje premierowi Morawieckiemu, by zrezygnował ze zniesienia limitu

Wielu doradców sugeruje premierowi Morawieckiemu, by zrezygnował ze zniesienia limituźródło: PAP
autor zdjęcia: Adam Guz

Wdrożenie PPK może po raz kolejny przesunąć zniesienie limitu składek na ubezpieczenia społeczne.

Zniesienie limitu odpowiadającego 30-krotności średniego wynagrodzenia, powyżej którego najlepiej zarabiający nie płacą składek na ubezpieczenie emerytalno-rentowe, wciąż wywołuje emocje. Pomysłu na początku bronił Mateusz Morawiecki, gdy był jeszcze wicepremierem. Jednak w wielu ministerstwach, jak i u pracodawców czy związkowców zniesienie limitu budzi opór. Zmiana początkowo miała wejść w życie od tego roku, ale w parlamencie przesunięto termin na przyszły rok.


Pozostało 85% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (13)

  • Voxveritas(2018-04-04 08:44) Zgłoś naruszenie 216

    Rozważanie czy limit składek ZUS czy nie to legalizowanie istniejącego patologicznego absurdu, istniejącego pseudo-systemu emerytalnego. Tylko całkowita reforma tego systemu, polegająca na wprowadzeniu jednej składki (1000 zł - 500 na emeryturę, 500 na służbę zdrowia), płaconej przez wszystkich ale absolutnie wszystkich w wieku produkcyjnym przez 40 lat, po którym to okresie przysługiwała by podstawowa emerytura w wysokości 2,5 tys zł. Dzisiejsze truchło łamie konstytucyjne prawa równości, powoduje patologie z umowami o pracę, nagradza tych co nie wpłacali nic do systemu i krótko pracowali, fundując im wysokie apanaże a kara tych co ciężko pracowali i dużo wpłacali do systemu, płacąc im żałosne emerytury i pobierając jeszcze podatek od tychże, To chory system kompromitujący naród i obnażający brak przyzwoitości "elit", które udają że wszystko jest w porządku, podnosząc co chwile dyskusje o niby reformach tego badziewia oblepionego publicznym kłamstwem.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Marekantonio(2018-04-04 08:48) Zgłoś naruszenie 131

    Czyli patologiczne szalbierstwo jakim jest polski system emerytalny, zostanie znowu usankcjonowany w absurdalnym nic nie wnoszącym procesie pseudo-legislacji przez bezrozumnych, podobno; wybrańców narodu. Wszelkie pseudo reformy, absurdu zwanego ZUS ( system emerytalny z przypadłościami) w dzisiejszym wydaniu to pudrowanie truchła, który jest tak obrośnięty kłamstwem, absurdem oraz politycznym matactwem, do tego stopnia, że kompromituje naród i jego pseudo elity. Przyzwolenie na utrzymywanie takiej patologii, łamiącej zasady konstytucyjnej równości praw i zwykłej przyzwoitości to dowód zniewolenia narodu, rządzonego przez oligarchiczne mafie bojące się tylko uprzywilejowanych beneficjentów tego systemu a ukształtowanych jeszcze za leninowsko-stalinowskiej sprawiedliwości społecznej.

    Odpowiedz
  • prawnik(2018-04-04 10:46) Zgłoś naruszenie 133

    Tyle razy pisaliśmy, że pomysł jest głupi, że nie ma sensu ponownie wałkować. Wszystkie argumenty przeciw pomysłowi podniesiono - wszystkie były trafne. W efekcie ustawę odłożono i wisi nad nami jak coś pomiędzy mieczem Damoklesa, a odłożeniem "na św. Nigdy".

    Odpowiedz
  • Obywatel(2018-04-04 12:50) Zgłoś naruszenie 112

    Kominowym emeryturom z ZUS mowie: NIE!

    Odpowiedz
  • Voxveritas(2018-04-04 08:41) Zgłoś naruszenie 53

    Rozważanie czy limit składek ZUS czynie to legalizowanie istniejącego patologicznego absurdu, istniejącego pseudo-systemu emerytalnego. Tylko całkowita reforma tego systemu, polegająca na wprowadzeniu jednej składki (1000 zł - 500 na emeryturę, 500 na służbę zdrowia), płaconej przez wszystkich ale absolutnie wszystkich w wieku produkcyjnym przez 40 lat, po którym to okresie przysługiwała by podstawowa emerytura w wysokości 2,5 tys zł. Dzisiejsze truchło łamie konstytucyjne prawa równości, powoduje patologie z umowami o pracę, nagradza tych co nie wpłacali nic do systemu i krótko pracowali, fundując im wysokie apanaże a kara tych co ciężko pracowali i dużo wpłacali do systemu, płacąc im żałosne emerytury i pobierając jeszcze podatek od tychże, To chory system kompromitujący naród i obnażający brak przyzwoitości "elit", które udają że wszystko jest w porządku, podnosząc co chwile dyskusje o niby reformach tego badziewia oblepionego publicznym kłamstwem.

    Odpowiedz
  • GH(2018-04-04 13:02) Zgłoś naruszenie 52

    Waloryzacja emerytur powinna sie odbywac wedlug 100% wskaznika wzrostu przecietnego /arytmetycznego/ wynagrodzenia krajowego. Tak samo powinien byc rewaloryzowany zapisany kapital poczatkowy i skladki w ZUS. ----- Zniesieniu limitu skladki emerytalnej czyli przyszlym Kominowym Emeryturom z ZUS mowie: NIE!

    Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2018-04-04 13:12) Zgłoś naruszenie 42

    PIS ma racje . Albo wszyscy jednakowo od dochodów albo wszyscy minimalnie. inaczej znów Prezesi nie będa chcieli iść na emerytury i będą za POdniesieniem wieku emerytalnego gdyz będą się bali niskich emerytur.

    Odpowiedz
  • ji(2018-04-04 10:08) Zgłoś naruszenie 44

    PiS da marchewke ale po cichu da kijem i jeszcze zmieni prawo ze nigdzie sie nie odwolacie a Hanki ktora skrzywdzila tysiace ludzi nawet po szumnej zmianie w sadach nie ukarze

    Odpowiedz
  • cd(2018-04-04 09:43) Zgłoś naruszenie 42

    Ustawa dotycząca emerytur kominowych na pewno będzie kontynuowana. Dotyczy przecież dobrze zarabiających (między innymi posłów i senatorów), wysokiego szczebla urzędników, zarządzających spółkami itp.

    Odpowiedz
  • Zawiedzione Emerytki(2018-04-04 12:54) Zgłoś naruszenie 21

    A może wpierw PIS naprawi art.25 ust.1b ustawy emerytalnej i przestanie dyskryminować najsłabszych kobiety ur. w 1953 r (mundurowi dostali 12 lat okres przejściowy a kobiety 53 ani jednego dnia) IM zawieszono powszechne wyższe emerytury w dniu ukończenia sześćdziesiątego roku życia. Emerytura dla kobiet 53 nie była przywilejem takie było prawo również dla wcześniej urodzonych, a kobiety 53 w 2013 nie mogły się wyzbyć wycofać czy zrezygnować z nabytej w dobrej wierze w państwie prawa emerytury. PIS wrócił do wieku 60/65 ale nadal dyskryminuje najsłabszych ze względu na płeć i rok urodzenia. Wszyscy prawnicy od lewa do prawa oraz posłowie i Pan Prezydent twierdzą, że w Polsce ustawa nie może działać wstecz Kiedy PIS naprawi ten błąd legislacyjny i przestanie dyskryminować najsłabszych ???

    Odpowiedz
  • M(2018-04-14 14:10) Zgłoś naruszenie 00

    Ta 30-krotność dotyczy tych ,którzy zarabiają taką kwotę w miesiąc czy w rok? Bo jeśli w rok to wynika z tego,że wiele osób może nie placic skladek .Przy czym, w innych krajach jest to górny próg ubóstwa.Na takie zarobki plus minus 1000 zł dostałbym w USA zasiłek dla biednych.We Włoszech nie przekroczyłam nawet drugiego najniższego progu podatkowego.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane