Dziecko będzie mogło być odebrane przez pracownika socjalnego w trakcie wykonywania przez niego obowiązków służbowych tylko w sytuacji bezpośredniego zagrożenia dla jego życia i zdrowia. Dotyczy to sytuacji, kiedy opiekun dziecka jest w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środków odurzających. Tak wynika z nowelizacji ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie (Dz.U. nr 180, poz. 1493), przyjętej wczoraj przez rząd. Wejdzie ona w życie po 30 dniach od dnia ogłoszenia.

Pracownik socjalny będzie wykonywał to uprawnienie przy współudziale policji lub lekarza. W ciągu 24 godzin o podjęciu decyzji o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej lub placówce opiekuńczo-wychowawczej musi być powiadomiony o tym sąd. Tryb umieszczania dziecka w tych instytucjach będą regulować przepisy rozporządzenia ministra polityki społecznej z 14 lutego 2005 r. w sprawie placówek opiekuńczo - wychowawczych (Dz.U. nr 37, poz. 331).

Irena Kozioł-Kasperek, kierownik działu opieki zastępczej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bielsku-Białej, mówi, że po stwierdzeniu nieprawidłowości w rodzinie pracownik socjalny może wystąpić z wnioskiem do sądu o skierowanie dziecka do odpowiedniej placówki.

- W sytuacjach wymagających natychmiastowej interwencji obecnie też może wezwać pogotowie i policję, które odwiozą dziecko do placówki opiekuńczej - dodaje Irena Kozioł-Kasperek.

Prawo do zabrania dziecka z rodziny budzi duże wątpliwości wśród ekspertów i części pracowników pomocy społecznej.

- Przepis ten miałby dobre zastosowanie, gdyby pracownicy socjalni mieli dyżury całą dobę, a pracują zwykle do godz. 16 - mówi Edyta Olszowska, prawnik z Komitetu Ochrony Praw Dziecka.

Natomiast Łucja Pawlaczyk, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie we Włocławku, dodaje, że pracownicy socjalni zyskają wątpliwy przywilej, który nałoży na nich dużą odpowiedzialność oraz zwiększy ich obowiązki.

Z kolei prof. Marek Andrzejewski z Centrum Prawa Rodzinnego i Praw Dziecka PAN wskazuje za Konwencją Praw Dziecka, że tego typu działania powinny być podejmowane tylko przez sąd.

- Celem tego zawodu jest praca polegająca na pomaganiu rodzinom z problemami, a nie wykonywanie uprawnień policyjnych. Jest to sprzeczne z ideą pracy socjalnej - mówi prof. Marek Andrzejewski.

Według niego każdy pracownik socjalny jako funkcjonariusz publiczny ma obowiązek zawiadamiania organów ścigania i sądu, jeżeli podejrzewa zaistnienie przemocy w rodzinie. Jego zdaniem, nowy przepis, jeżeli znajdzie się w ustawie, powinien być także uzupełniony o precyzyjne wytyczne dotyczące powiadamiania sądów i rodziców, gdzie będzie przebywało ich dziecko oraz jak mają postępować, żeby je odzyskać.

Znowelizowana ustawa przewiduje też tworzenie gminnych zespołów interdyscyplinarnych oraz powoływanie wojewódzkich koordynatorów ds. przemocy.