Spółka E., prowadząca działalność leczniczą w zakresie terapii onkologicznych, zwróciła się do Narodowego Funduszu Zdrowia o refundację blisko 80 zabiegów radioterapii ogólnej i brachyterapii (rodzaj radioterapii, gdzie napromieniowywanie prowadzone jest punktowo, bezpośrednio w zmienione nowotworowo tkanki). Ich koszt wyniósł łącznie ok. 400 tys. zł. Większość miała charakter terapeutyczny, zmierzający do wyleczenia nowotworu, choć niektóre z nich miały też charakter tylko paliatywny. NFZ odmówił jednak refundacji wszystkich zabiegów, twierdząc, że nie są to świadczenia ratujące życie. Spółka skierowała pozew do sądu.



Problem w tym, że powyższe zabiegi i procedury terapeutyczne były wykonywane bez umowy z NFZ. Były jednak ważne z punktu widzenia leczenia nowotworów, gdzie istotna jest szybkość działania. Kwestią sporną było więc uznanie tych zabiegów za świadczenia ratujące życie, a więc wykonywane w stanach nagłych, o których mowa w art. 19 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1938). Zgodnie z ust. 4 tego artykułu podmiot leczniczy, który nie zawarł z NFZ umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, ma prawo do wynagrodzenia za wykonywane zabiegi i czynności lecznicze w stanie nagłym.