Uczeń nie jest osobą pracującą, dlatego należne mu stypendium mieści się w pojęciu stypendium dla bezrobotnych. W związku z tym może być uznane za dochód utracony.
Taką wykładnię przepisów przedstawił Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Krakowie w sprawie dotyczącej świadczenia wychowawczego. Gmina odmówiła przyznania 500 zł na pierwsze dziecko, bo dochód osiągnięty przez matkę – składały się na niego uzyskane w 2014 r. świadczenia z funduszu alimentacyjnego i stypendium szkolne oraz wynagrodzenie z tytułu rozpoczętej w 2016 r. pracy – przekroczył kryterium uprawniające do jego pobierania. Jednak zdaniem rodzica gmina nie powinna uwzględniać kwot wspomnianych świadczeń, bo przestał je otrzymywać odpowiednio od maja i sierpnia 2014 r., i tym samym należało potraktować je jak dochód utracony. Samorząd powołał się natomiast na art. 2 pkt 19 ustawy z 11 lutego 2016 r. o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1851 ze zm.), zawierający zamknięty katalog dochodów utraconych, który nie może być dowolnie rozszerzany.
Analogiczne stanowisko zajęło samorządowe kolegium odwoławcze (SKO). Matka postanowiła zaskarżyć jego decyzję do WSA w Krakowie. Sąd uznał stawiane przez nią zarzuty za zasadne i uchylił rozstrzygnięcie SKO oraz to wcześniej wydane przez gminę. Podkreślił przy tym, że obydwa organy miały rację, wskazując na art. 2 pkt 19 ustawy jako ten, który zawiera zamknięty katalog sytuacji uznawanych za utratę dochodów. Jednak w ocenie WSA nie oznacza to, że nie jest możliwa celowościowa wykładnia tego przepisu, sprowadzająca się do tego, że do jednej z kategorii dochodów w nim wymienionych można zaliczyć również takie, które nie są w sposób oczywisty sprzeczne z ich opisem. Jako przykład takiej interpretacji sąd przywołał wyrok WSA w Białymstoku (II SA/Bk 43/16), w odniesieniu do stypendium dla bezrobotnych. Wynika z niego, że utrata takiego właśnie dochodu powinna być rozumiana funkcjonalnie, tj. obejmować świadczenia socjalne przyznawane szeroko rozumianej grupie bezrobotnych. Skoro więc uczeń jest osobą niepracującą, czyli bezrobotną, otrzymywane przez niego stypendium socjalne (szkolne) mieści się w pojęciu stypendium dla bezrobotnych.
Reklama
Dodatkowo WSA w Krakowie w swoim wyroku kierował się poglądem wyrażonym przez Naczelny Sąd Administracyjny w orzeczeniu z 5 października 2017 r. (I OSK 817/17), według którego literalne odczytanie definicji utraty dochodu nie uwzględnia celu, jaki przyświecał wprowadzeniu ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci. Jest nim częściowe pokrycie wydatków związanych z opieką nad dzieckiem i zaspokajanie jego potrzeb życiowych. Taki cel przemawia zaś za tym, że obowiązkiem zarówno organów stosujących ustawę, jak i sądu kontrolującego ich działania, jest poszukiwanie takiej wykładni przepisów, która pozwoli go osiągnąć w sposób jak najpełniejszy.
Ponadto WSA podkreślił, że art. 2 pkt 19 lit. b, wymieniając utratę zasiłku lub stypendium dla bezrobotnych jako dochód utracony, nie odwołuje się do konkretnego aktu prawnego, a mianowicie ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Takie odesłanie zawierają inne przepisy ustawy z 11 lutego 2016 r., np. przy stypendium doktoranckim wskazane jest wprost, że chodzi o świadczenie należne na podstawie ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym. Brak szczegółowego odwołania w art. 2 pkt 19 lit. b pozwala więc uznać stypendium socjalne pobierane przez niepracującego ucznia lub studenta za utracony dochód, przy zastosowaniu celowościowej wykładni tego przepisu.
ORZECZNICTWO
Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 7 grudnia 2017 r., sygn. akt III SA/Kr 1241/17.