Pracownica była zatrudniona na stanowisku starszego referenta ds. księgowości. Po powrocie z urlopu macierzyńskiego jako pracodawca poinformowałam ją, że została przeniesiona na trzy miesiące na stanowisko pracownika administracyjnego. Do jej obowiązków miało należeć sortowanie korespondencji i archiwizacja dokumentów. Powodem decyzji były skargi dotyczące jakości jej pracy, które pojawiły się w trakcie pauzy macierzyńskiej (wcześniej ich nie było). Podwładna uznała, że realizacja nowych zadań leży poniżej jej kwalifikacji zawodowych. Odeszła z pracy i skierowała przeciwko mnie powództwo o zapłatę zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych (godności, dobrego imienia), a także zażądała przesłania na jej adres przeprosin. Czy jej roszczenia są zasadne?
Oceny, czy doszło do naruszenia dobra osobistego, dokonuje się na podstawie przeciętnych, powszechnie przyjętych opinii społecznych, a nie subiektywnych odczuć osoby domagającej się ochrony przewidzianej w art. 24 kodeksu cywilnego (dalej: k.c.). Nie można zatem brać pod uwagę jedynie sfery indywidualnych przeżyć zainteresowanego, ale trzeba odwołać się do obiektywnych kryteriów, kształtowanych przez opinie ludzi rozsądnie i uczciwie myślących. Przy czym odwołanie się do nich nie oznacza, że decydujące znaczenie ma reakcja, jaką dane zachowanie wywołuje w społeczeństwie, gdyż nie ona jest tu ważna, ale opinia społeczna (wyrok Sądu Najwyższego z 11 marca 1997 r., sygn. akt III CKN 33/97).
Przejściowe powierzenie innych obowiązków
Reklama
Zarówno w orzecznictwie, jak i w piśmiennictwie podkreśla się, że powierzenie – na podstawie art. 42 par. 4 k.p. – zadań służbowych nieodpowiadających kwalifikacjom pracownika może stanowić naruszenie przez pracodawcę obowiązku poszanowania jego godności. Zgodnie z wymienionym przepisem wypowiedzenie dotychczasowych warunków pracy lub płacy nie jest wymagane w razie powierzenia etatowcowi, w przypadkach uzasadnionych potrzebami zatrudniającego, innej pracy niż określona w angażu, o ile ma być ona wykonywana przez okres nieprzekraczający trzech miesięcy w roku kalendarzowym, a także nie spowoduje to obniżenia poborów i odpowiada kwalifikacjom pracownika.
Powołana regulacja, uprawniająca pracodawcę do przejściowego powierzenia podwładnemu innych obowiązków służbowych niż określone w kontrakcie o pracę, ma charakter szczególny. Zakazane jest więc dokonywanie wykładni rozszerzającej tego przepisu, co zarazem uniemożliwia korzystanie z wskazanego w nim uprawnienia pracodawcy w sposób naruszający interesy podwładnego.

Reklama
Praca godząca w dobra osobiste
Zgodnie z utrwalonym orzecznictwem praca odpowiadająca kwalifikacjom pracownika to taka, która ich nie przekracza, a zarazem te, które podwładny posiada, powinny znaleźć przy jej wykonywaniu choćby częściowe zastosowanie (np. wyrok SN z 5 lutego 1998 r., sygn. akt I PKN 515/97). Z kolei – w świetle poglądów doktryny – stanowisko równorzędne to takie, na którym wykonywana jest praca tego samego rodzaju, a które jednocześnie gwarantuje wynagrodzenie na dotychczasowym poziomie i zapewnia dotychczasową pozycję zawodową oraz nie mniejsze możliwości awansu. Natomiast inne stanowisko pracy, to takie, na którym wykonywana jest praca innego rodzaju, odpowiadająca jednak wykształceniu i doświadczeniu zawodowemu pracownika. Zgodnie zaś z utrwalonym w doktrynie poglądem do działań naruszających godność pracownika można zaliczyć także wydanie mu polecenia wykonywania pracy niewchodzącej w zakres jego obowiązków pracowniczych, jeśli miałoby to na celu jego poniżenie (J. Piszczek, C. Przymusiński i S. Grzybowski, „Ochrona dóbr osobistych w zatrudnieniu”, pod red. H. Szewczyk, Wolters Kluwer, Warszawa 2007, s. 330).
Konsekwencje bezprawnego działania
Zachowanie pracodawcy wobec byłej podwładnej można więc uznać za bezprawne, ponieważ polegało ono na powierzeniu jej pracy, która mogła być wykonywana przez osoby niemające takiego wykształcenia i umiejętności jak pracownica. Nie uwzględniono przy tym również posiadanych przez nią kwalifikacji, a co za tym idzie, naruszono dyspozycję art. 42 par. 4 k.p. Na uwagę zasługuje tu wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 30 września 2014 r., sygn. akt III Apa 11/14, który w uzasadnieniu podniósł, że przeniesienie etatowca na inne, niższe stanowisko, nieodpowiadające jego kwalifikacjom zawodowym, narusza jego dobra osobiste i jest podstawą do wypłaty mu zadośćuczynienia za doznaną z tego tytułu krzywdę. Była pracownica może zatem domagać się zadośćuczynienia za naruszenie jej dóbr osobistych (godności, dobrego imienia), a także przesłania na jej adres przeprosin.
Podstawa prawna
Art. 42 par. 4 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1666 ze zm.). Art. 24 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 459).