Koszt zatrudnienia pracownika 2018: Ile pracodawca zapłaci składek do ZUS po podwyżce płacy minimalnej

autor: Agnieszka Brzostek05.12.2017, 07:00; Aktualizacja: 17.01.2018, 15:59
Obciążenia dla pracodawcy będzie mniejsze, jeśli firma jest zwolniona od płacenia składek na FP i FGŚP.

Obciążenia dla pracodawcy będzie mniejsze, jeśli firma jest zwolniona od płacenia składek na FP i FGŚP.źródło: ShutterStock

Wynagrodzenie to zaledwie 60 proc. wydatków, jakie składają się na koszt zatrudnienia pracownika. Do pozostałych kosztów zaliczają się miedzy innymi składki na ubezpieczenie społeczne, które wzrosną jeszcze od 2018 roku, rośnie bowiem płaca minimalna.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (22)

  • kali alah(2018-10-31 20:45) Zgłoś naruszenie 52

    firmy ciągle narzekają a zarabiają krocie wiem tylko u nas w Polsce jest tak willa willa auto najdroższe i nie szanowanie pracownika zarabiaja na ludziach krocie ciągle im mało wiem miałem przepisana firmę nie zgodziłem sie z ojcem sprzedałem pracuje teraz sam to co lubię nie wali mi kasa mamona w łeb nie chce kasy tych tych ludzi wyższej klasy tak samo pójdą w piach jak inni.Polak jak sie staje pracodawca zapomina o szacunku człowieczenstwie dorób sie ale u nas ciągle mało nie bawi mnie to

    Odpowiedz
  • zyga(2018-08-28 17:15) Zgłoś naruszenie 30

    wszystko gra i buczy koko dżambo i do przodu ! ;)))

    Odpowiedz
  • Proste(2018-07-16 09:59) Zgłoś naruszenie 81

    Obnizyc koszty pracy poprzez zwiekszenie kwoty wolnej od podatku.

    Odpowiedz
  • KJ(2018-07-05 20:01) Zgłoś naruszenie 53

    komuszy pis statutowo wykańcza drobnych "krwiopijców", bo łatwiej trzyma się za pysk niewolników, niż ludzi bardziej zaradnych życiowo, lub desperatów co musieli rozpocząć działalność gospodarczą, żeby nie zdechnąć z głodu

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Voxveritas(2018-05-07 09:48) Zgłoś naruszenie 155

    Dopóki system emerytalny oparty będzie o publicznie głoszone kłamstwa, łamiące zasady konstytucyjnej równości Polaków po przez milionowe grupy niepłacące do systemu składek, chorych przywilejów emerytalnych dla następnych setek tysięcy lepszych towarzyszy, dopóty nie będzie narzędziem zapewnienia Polakom godnych emerytur ani racjonalnego finansowania służby zdrowia. Tylko całkowita zmiana tego systemu na jeden sprawiedliwy wyrwany z łap politycznego koniunkturalizmu zmieni ten absurd. Proponuję autorski program reformy ZUS dostosowany do współczesnych warunków społeczno-gospodarczych w Polsce, który może zmienić dzisiejszą patologie. Podstawowa Bazowa Emerytura dałaby szanse godnego życia nawet słabo zarabiającym. Wszyscy bez wyjątku musieliby oczywiście płacić jedną równą składkę przez okres np.40 lat. Po tym okresie składkowym nazbierałoby się prawa do emerytury obywatelskiej, równej dla wszystkich. Składka płacona przez 40 lat składkowych mogłaby wyglądać tak: - 500 zł na emeryturę + państwo dodawałoby 5% co rok za korzystanie z tych pieniędzy na emerytury aktualne - 300 zł na służbę zdrowia, która zostawała by do dyspozycji wojewódzkich samorządów dzielona za zakłady med. - 100 zł na świadczenie chorobowe, każdy może zachorować i potrzebować świadczenia w czasie choroby -- 80 zł na ubezpieczenie rentowe, każdy może ulec wypadkowi zatem dostanie rentę jak będzie niezdolny do pracy - 10 zł na aktywacje bezrobotnych, każdy może stracić pracę, trzeba mu pomóc - 10 zł na koszt administracji systemu, żeby wiadomo było ile wydają i mogą wydać na utrzymanie takiego systemu razem 1000 zł, specyficznego podatku celowego, oraz likwidacja przywilejów emerytalnych wszystkich ale wszystkich, zagwarantuje obywatelską emeryturę w wysokości ok. 2.500 zł. Lub więcej w zależności od ilości wpływających środków. W tym systemie kobietom będącym na urlopie macierzyńskim i wychowawczym wliczano by ten czas do okresów składkowych. Ten system nadal pozostanie repartycyjny czyli dzisiejsi pracujący wpłacają na aktualne świadczenia emerytalne. Plus oczywiście solidna kwota wolna od podatków minimum 24 tys. w roku, jako standard cywilizowanego państwa, uzdrowi system emerytur, zatrudnienia i wysokości płac, zdejmując z pracodawców kaganiec pozapłacowych kosztów zatrudnienia oraz zmniejszając koszt utrzymania administracji i tworząc system przejrzystym. Oczywiście projekt musi premiować kobiety rodzące dzieci, mianowicie w taki sposób, aby okres urlopu macierzyńskiego i wychowawczego został zaliczony do stażu składkowego. Zatem, jeśli kobieta urodzi dwoje dzieci to prawie 8 lat może przebywać wychowując dzieci i ten okres zaliczamy do 40 letniego okresu płacenia składek. Ponieważ system jest repartycyjny (czyli składka obecnie pracujących przeznaczona jest na aktualne emerytury), system i społeczeństwo potrzebuje nowych obywateli, którzy wchodząc na rynek pracy będą zastępować tych schodzących na emerytury. Jest to forma wdzięczności i motywacja do rodzenia i wychowywania dzieci.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pracownik sporządzający listy płac i rozlicz.zus(2018-03-28 13:53) Zgłoś naruszenie 45

    od wynagrodzenia nie są odejmowane składki na fundusz pracy ,fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych ,fundusz emerytur pomostowych to opłaca pracodawca ( to jest błędna informacja Pani BRZOSTEK)

    Odpowiedz
  • R(2018-03-16 20:01) Zgłoś naruszenie 138

    Rzad po raz kolejny "uszczesliwia" pracowników sięgając do kieszeni pracodawców. Tak robi zwykły złodziej. Takich SKOKÓW będzie więcej czym bliżej wyborów

    Odpowiedz
  • Polak(2018-02-14 18:34) Zgłoś naruszenie 3110

    Pensję można podwyższyć w prosty sposób, likwidując składki ZUS. Ten parabank i piramida urzędnicza zasługuje na swoją Norymbergę. Szkoda że żaden premier nie miał swojej firmy,, przecież banksterka to nie przedsiębiorczość.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pikuś (2017-12-05 14:37) Zgłoś naruszenie 9811

    Co to za bajki, że część ZUS opłaca pracodawca a część pracownik. Wynagrodzenie to koszt pracodawcy, a więc wszystko on opłaca. Formalne podzielenie składki zusowskiej, gdzie część opłaca się z formularza rozliczeń pracownika a część pracodawcy, to chyba tylko zabieg psychologiczny mający na celu ukryć przed pracownikiem ile państwo zabiera z jego wynagrodzenia. Ktoś wie jaki praktyczny sens ma takie podzielenie składki ZUS? Przecież to tyko niepotrzebne komplikowanie rozliczeń.

    Pokaż odpowiedzi (4)Odpowiedz
  • Voxveritas(2017-12-05 11:22) Zgłoś naruszenie 205

    Podwyższanie obciążeń przedsiębiorcom to dalsza realizacja paranoi w ramach absurdu zwanego ZUS, absurdu który kompromituje ten kraj i jego pseudo elity ; firmy w Polsce, a w zasadzie działalność gospodarczą, zakładają ludzie zdeterminowani brakiem pracy i widmem głodu, a nie przedsiębiorcy z krwi i kości. Ci ostatni dawno przestudiowali przepisy podatkowe, gospodarcze, emerytalne i wyprowadzili firmy poza Polskę. Ci pierwsi natomiast nie potrafią liczyć zysków i strat przyszłych swoich działalności, pokładając nadzieję w atawistycznym pojęciu Państwa, które jakoby miał bo stwarzać warunki do prowadzenia własnych biznesów. Nic oczywiście bardziej mylnego, to pazerne i absurdalne państwo, które nie kieruje się niczym oprócz doraźnych interesów grup nacisków korumpujących, okłamującą nas gorsze dzieci, udającą wybrańców narodu na mocy pseudodemokratycznych procedur, co w konsekwencji powoduje emigrację młodych lub niechęć tych co pozostali do zakładania rodzin i rodzenia dzieci a przede wszystkim do zakładania firm.

    Odpowiedz
  • Voxveritas(2017-12-05 11:18) Zgłoś naruszenie 126

    Podwyższanie obciążeń przedsiębiorcom to dalsza realizacja paranoi w ramach absurdu zwanego ZUS, absurdu który kompromituje ten kraj i jego pseudo elity ; firmy w Polsce, a w zasadzie działalność gospodarczą, zakładają ludzie zdeterminowani brakiem pracy i widmem głodu, a nie przedsiębiorcy z krwi i kości. Ci ostatni dawno przestudiowali przepisy podatkowe, gospodarcze, emerytalne i wyprowadzili firmy poza Polskę. Ci pierwsi natomiast nie potrafią liczyć zysków i strat przyszłych swoich działalności, pokładając nadzieję w atawistycznym pojęciu Państwa, które jakoby miał bo stwarzać warunki do prowadzenia własnych biznesów. Nic oczywiście bardziej mylnego, to pazerne i absurdalne państwo, które nie kieruje się niczym oprócz doraźnych interesów grup nacisków korumpujących, okłamującą nas naród, udającą wybrańców narodu na mocy pseudodemokratycznych procedur, co w konsekwencji powoduje emigrację młodych lub niechęć tych co pozostali do zakładania rodzin i rodzenia dzieci a przede wszystkim do zakładania firm.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Voxveritas(2017-12-05 11:14) Zgłoś naruszenie 669

    Podwyższanie obciążeń przedsiębiorcom to dalsza realizacja paranoi w ramach absurdu zwanego ZUS, absurdu który kompromituje ten kraj i jego pseudo elity ; firmy w Polsce, a w zasadzie działalność gospodarczą, zakładają ludzie zdeterminowani brakiem pracy i widmem głodu, a nie przedsiębiorcy z krwi i kości. Ci ostatni dawno przestudiowali przepisy podatkowe, gospodarcze, emerytalne i wyprowadzili firmy poza Polskę. Ci pierwsi natomiast nie potrafią liczyć zysków i strat przyszłych swoich działalności, pokładając nadzieję w atawistycznym pojęciu Państwa, które jakoby miał bo stwarzać warunki do prowadzenia własnych biznesów. Nic oczywiście bardziej mylnego, to pazerne i absurdalne państwo, które nie kieruje się niczym oprócz doraźnych interesów grup nacisków korumpujących, okłamującą nas hołotę, udającą wybrańców narodu na mocy pseudodemokratycznych procedur, co w konsekwencji powoduje emigrację młodych lub niechęć tych co pozostali do zakładania rodzin i rodzenia dzieci a przede wszystkim do zakładania firm.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane