Celem projektu o zniesieniu górnego limitu składek na ZUS jest rozszerzenie zasady, która obowiązuje w całym systemie ubezpieczeń społecznych, że odprowadza się składki od pełnego wynagrodzenia - podkreślił w Sejmie wiceminister rodziny i pracy Marcin Zieleniecki.

Zieleniecki przypomniał, że próg ograniczenia maksymalnej rocznej podstawy wymiaru składek na ubezpieczenie nie występuje w ubezpieczeniu chorobowym, w ubezpieczeniu wypadkowym, ubezpieczeniu zdrowotnym. - Celem projektu jest rozszerzenie tej zasady, która obowiązuje w systemie ubezpieczeń społecznych w innych segmentach systemu zabezpieczenia społecznego, że wszystkie dochody uzyskiwane z działalności, która jest objęta obowiązkiem ubezpieczenia społecznego, podlegają obowiązkowi składkowemu - powiedział.

Zaznaczył, że obowiązek odprowadzania składek od całości wynagrodzenia obowiązuje 98 proc. ubezpieczonych. - Obowiązuje jedną kategorię osób ubezpieczonych, osoby osiągające przychody poniżej trzydziestokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia - mówił.

Reklama

Nie zgodził się z zarzutem, że przy procedowaniu projektu pominięto konsultację społeczne. Przypomniał, że 26 października projekt został skierowany do partnerów społecznych, którzy działają w RDS. - Otrzymaliśmy opinię w zasadzie od wszystkich partnerów społecznych - podkreślił wiceminister. Zwrócił uwagę, że postulat zniesienia progu górnego limitu składek jest od wielu lat zgłaszany przez OPZZ.

Odniósł się do zarzutów opozycji, że ZUS nie poradzi sobie z wprowadzeniem przepisów. - Prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska zapewniała wielokrotnie, że ZUS jest gotowy do tego, aby tę ustawę zrealizować od 1 stycznia 2018 r. - powiedział.

Zieleniecki zwrócił uwagę, że sytuacja finansowa FUS jest najlepsza od wielu lat. "Przychody rosną dzięki porządkowaniu rynku pracy. Gwarantem stabilności FUS jest uporządkowany i stabilny rynek pracy" - mówił. Dodał, że wskaźnik pokrycia wydatków FUS ze składek wynosi ponad 79 proc.

MRPiPS szacuje, że na skutek zmian, w 2018 r. sektor finansów publicznych zyskałby ok. 5,4 mld zł. Zniesienie górnego limitu składek dotyczy ok. 350 tys. osób., czyli ok. 2 proc.

Obecnie przepisy mówią, że roczna podstawa wymiaru składek na ubezpieczenia emerytalne i rentowe w danym roku kalendarzowym nie może być wyższa od kwoty odpowiadającej 30-krotności prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce na dany rok. W 2017 roku kwota ta wynosi 127 tys. 890 zł. Przyjęty przez rząd projekt przewiduje zniesienie tego limitu.