Po latach dominacji Asseco może utracić kontrakt na obsługę i utrzymanie Kompleksowego Systemu Informatycznego (KSI) ZUS. Wczoraj po otwarciu ofert w przetargu na KSI okazało się, że najtańszą złożył Comarch. Przetarg na to, kto będzie odpowiadał za obsługę emerytur, powinien zostać rozstrzygnięty do końca października.
Kompleksowy System Informatyczny, służący do obsługi świadczeń, to najdroższy w utrzymaniu system informatyczny w Polsce. W ciągu ostatnich kilkunastu lat kosztował ponad 3 mld zł. Początkowo obsługiwała go firma Prokom, potem – od czasu sprzedaży Prokomu na przełomie 2007 i 2008 r. – zastąpiło ją Asseco.
Reklama

Reklama
Co ciekawe, w 2010 r. umowę na obsługę KSI z tą firmą podpisano bez przetargu, bo okazało się, że ZUS nie był właścicielem kodów źródłowych do systemu. Dopiero po ich odebraniu ogłoszono przetarg. Ale i tak w 2013 r. kontrakt na cztery lata wygrało Asseco.
Tym razem sytuacja jest inna, bo Asseco ma poważnego konkurenta. Najtańszą ofertę złożył krakowski Comarch: 242,033 mln zł, podczas gdy Asseco przedstawiło wycenę w wysokości 373,996 mln zł, a Atos 430,607 mln zł. Co ciekawe, po otwarciu ofert okazało się, że sam ZUS założył, że przeznaczy na ten cel 373,998 mln zł.
– Asseco jest najlepiej przygotowane do tego, by zapewniać sprawne funkcjonowanie KSI, bo stworzyło ten system i dysponuje zespołem, który od lat specjalizuje się w obsłudze informatycznej ZUS, co wymaga nie tylko wyjątkowych kompetencji technicznych, ale unikalnych kompetencji dziedzinowych z zakresu procesów biznesowych ZUS – zapewnia Ewa Kryj, rzeczniczka prasowa Asseco, i tłumaczy, że nawet mniejsza wycena w stosunku do pierwotnie zakładanych sum pozwoli zarządzać systemem.
– Obejmuje ona koszt wykonywania wszystkich zobowiązań umownych, ale zakłada jednocześnie zmianę modelu świadczenia usług w porównaniu z poprzednimi kontraktami – dodaje i podkreśla, że ze względu na obniżenie stawek do części prac wygrana firma będzie musiała zaangażować podwykonawców.
Comarch nie chce się wypowiadać w sprawie przetargu. Podkreśla jednak, że cena nie jest jedynym kryterium wyboru.
I rzeczywiście, jak tłumaczy nam Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ZUS, kryteria oceny są bardziej rozbudowane. Cena to 60 proc. kryteriów oceny oferty, jakość wykonania specjalnego zadania sprawdzającego kompetencje firmy – 30 proc., a koncepcja przejęcia zadań 10 proc.
Jak pokazuje praktyka, choć cena nie jest jedynym kryterium, może się okazać jednak tym decydującym.