Przed gminnymi urzędnikami znowu dni pełne pracy. Rodzice blisko 4 milionów dzieci różnymi sposobami już od 1 sierpnia składają wnioski o przyznanie świadczeń na drugi okres obowiązywania programu 500+. Jednak muszą pamiętać, że tym razem będą dokładniej weryfikowani.
Przede wszystkim nie wystarczą już oświadczenia samotnych matek czy ojców, że wychowują swoje dzieci samodzielnie, a druga strona w ogóle na nie nie łoży.
W praktyce ten, kto nie dostaje alimentów lub nie ubiega się o nie, nie ma szans na wsparcie. Chyba, że dotyczy go jeden z przewidzianych w ustawie wyjątków, np. gdy ojciec dziecka jest nieznany albo powództwo o ustalenie alimentów zostało oddalone przez sąd. Zawiedzeni mogą się także poczuć lepiej prosperujący ryczałtowcy. Bo resort obwieszczeniem określił przeliczniki określające dochód w zależności od przychodu i wysokości płaconego podatku. Świadczeniobiorcy nie będą mogli już tak łatwo żonglować wysokością swoich zarobków tylko po to, by spełnić kryterium dochodowe obowiązujące przy staraniu się o wsparcie już na pierwsze dziecko. Wszystkie te zmiany mają zapobiegać wyłudzaniu pieniędzy, a na straży przestrzegania nowych warunków stają gminni urzędnicy weryfikujący dokumentację. Przy czym także dla nich rząd wprowadził nieco udogodnień upraszczających im pracę. Jakich? Piszemy w tekście obok.