Osoby ubiegające się o świadczenie będą mogły odwołać się do komisji lekarskiej od niekorzystnego dla siebie orzeczenia. Prezes ZUS zyska zaś możliwość zgłoszenia zarzutu wadliwości dokumentu.



Do konsultacji społecznych został skierowany projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie szczegółowych zasad i trybu kierowania przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych na rehabilitację leczniczą oraz udzielania zamówień na usługi rehabilitacyjne. Dokument ten wprowadza drugą instancję oceniającą prawo do świadczenia.
Będzie możliwość sprzeciwu
Reklama
Obecnie orzecznik stwierdza potrzebę rehabilitacji leczniczej na wniosek ubezpieczonego. Dokument ten musi być jednak sporządzony przez lekarza prowadzącego leczenie. Takie świadczenie może być także przyznawane z urzędu osobom ubiegającym się o rentę, które rokują odzyskanie zdolności do pracy. Gdzie jest więc problem? Ubezpieczeni nie mają możliwości odwołania się od decyzji orzecznika, bowiem od tego werdyktu nie przysługują środki odwoławcze. Orzekanie w tym zakresie to wyłączne zadanie lekarzy orzeczników.

Reklama
Nowelizacja zakłada wprowadzenie możliwości orzekania przez komisje lekarskie (II instancja) o potrzebie rehabilitacji w postępowaniu dotyczącym rozpatrzenia sprzeciwu. Możliwe będzie także zgłoszenie przez prezesa ZUS zarzutu wadliwości orzeczenia. Obecnie nie miał takiej możliwości.
– Świadczenie rehabilitacyjne będzie więc tak samo traktowane jak renta. A to zwiększa kontrolę nad takim orzecznictwem. Będzie bowiem możliwe ponowne sprawdzenie przez innych lekarzy powodów odmowy przyznania takiego świadczenia – zauważa Wiesława Taranowska, wiceprzewodnicząca OPZZ, członek rady nadzorczej ZUS.
Alternatywa dla NFZ
Ze świadczeń rehabilitacyjnych udzielanych przez ZUS korzysta coraz więcej osób. To bardzo ważne, bo równocześnie dostępność tego typu świadczeń finansowanych ze składek zdrowotnych się pogarsza. W 2015 r. z rehabilitacji z ZUS korzystało ponad 77,9 tys. osób. W 2016 r. liczba takich orzeczeń wzrosła już do 99,91 tys. Koszt rehabilitacji leczniczej w ubiegłym roku wyniósł zaś 176,6 mln zł. Obecnie rehabilitacja jest prowadzona m.in. w przypadku schorzeń narządu ruchu, układu krążenia lub oddechowego, schorzeń psychosomatycznych oraz onkologicznych. Przebieg rehabilitacji jest ustalany indywidualnie dla każdego ubezpieczonego i przede wszystkim ma ona zapobiegać utracie zdolności do pracy.
Z wyliczeń MRPiPS wynika, że stworzenie możliwości odwołania się do komisji lekarskiej zwiększy liczbę skierowań na rehabilitację o prawie 10 proc. Co to znaczy? Jest szansa, że więcej osób skorzysta ze świadczeń, odzyska sprawność i wróci do pracy. – Problem jednak w tym, że gdy po zakończeniu rehabilitacji zawodowej lekarz orzecznik wydaje opinię, iż osoba jest zdolna do pracy, to o powrocie na wcześniejsze stanowisko decyduje lekarz medycyny pracy. Dopiero uzyskanie takiego dokumentu umożliwia zainteresowanemu powrót na rynek pracy – podkreśla Bogusława Nowak-Turowiecka, ekspert ubezpieczeniowy ze Związku Rzemiosła Polskiego.
Eksperci zwracają też uwagę, że nowe przepisy wejdą w życie w ciągu zaledwie 14 dni od daty publikacji w Dzienniku Ustaw. Nie ma przepisu przejściowego. Osoby, w stosunku do których zakończone zostanie jednoinstancyjne postępowanie orzecznicze przed dniem wejścia w życie projektowanej regulacji, będą mogły złożyć ponowny wniosek o rozpatrzenie sprawy.
– To zaś pokazuje, że rząd chce zdążyć z wdrożeniem zmian przed obniżeniem wieku emerytalnego, żeby więcej osób utrzymać na rynku pracy – podsumowuje Andrzej Strębski, niezależny ekspert ubezpieczeniowy.
Komisje lekarskie będą miały prawo do ponownej oceny przesłanek uzasadniających skierowanie na rehabilitację leczniczą
Etap legislacyjny
Projekt skierowany do konsultacji