statystyki

Doradcy i asystenci na zleceniach? Zdania są podzielone

autor: Karolina Topolska13.07.2017, 17:24; Aktualizacja: 13.07.2017, 17:45
podpis, dokument, prawo, biznes, umowa

Legislacyjne usunięcie stanowisk doradców i asystentów niekoniecznie musi jednak oznaczać masowe zwolnienia. Osoby zatrudnione dotychczas w gabinetach politycznych można zatrzymać.źródło: ShutterStock

PROBLEM: Projekt zmian w ustawie z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (Dz.U. z 2016 r. poz. 902), przewidujący likwidację stanowisk doradczych i asystenckich w samorządach, ma za sobą krótką, ale burzliwą drogę. Już dwukrotnie Sejm rozpatrywał wnioski o jego odrzucenie, jednak ostatecznie wszystko wskazuje na to, że zostanie uchwalony.

Legislacyjne usunięcie stanowisk doradców i asystentów niekoniecznie musi jednak oznaczać masowe zwolnienia. Osoby zatrudnione dotychczas w gabinetach politycznych można zatrzymać. Teoretycznie do wyboru są trzy rozwiązania: przesunięcia między stanowiskami, angaż po postępowaniu konkursowym oraz zatrudnienie na umowie cywilnoprawnej. Szczególne wątpliwości budzi zastosowanie tego ostatniego. Czy w tej wyjątkowej sytuacji można zastąpić umowę o pracę kontraktem cywilnoprawnym, zwłaszcza przy zachowaniu tego samego zakresu obowiązków?

Wynik głosowania w komisjach sejmowych - administracji i spraw wewnętrznych oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej - z 5 lipca br. za projektem zmian w ustawie o pracownikach samorządowych raczej nie pozostawia złudzeń. Najprawdopodobniej już wkrótce wieloletni doradcy i asystenci zatrudnieni przez wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, starostów oraz marszałków województw będą musieli pożegnać się ze swoimi dotychczasowymi stanowiskami u boku włodarzy.

Tak też uważa Leszek Świętalski, sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP: – Sprzątanie jest już przesądzone, bo projekt z pewnymi modyfikacjami na pewno zostanie przegłosowany w Sejmie.

Projekt początkowo przewidywał, że pracownicy będą musieli odejść ze skutkiem natychmiastowym. Ich umowy miały bowiem ulegać rozwiązaniu z dniem wejścia w życie nowelizacji. To jednak spotkało się ze stanowczym sprzeciwem strony samorządowej i ekspertów. Ich zdaniem żadne przepisy nie powinny mieć pierwszeństwa przed zasadami kodeksu pracy i powodować rozwiązania umów o pracę z dnia na dzień.


Pozostało 78% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane