Firma wypowiedziała umowę pracownikowi, który był objęty ochroną przedemerytalną. Wyrokiem sądu został on jednak przywrócony do pracy, którą niezwłocznie podjął. Jednocześnie wystąpił do pracodawcy o wypłacenie mu wynagrodzenia za cały okres pozostawania bez zatrudnienia. Zatrudniający odmówił, wskazując, że płaca mu się nie należy, gdyż w okresie pozostawania bez pracy pobierał on zasiłek chorobowy, a następnie świadczenie rehabilitacyjne ze względu na niezdolność do wykonywania obowiązków. Czy firma miała rację?
Piotr Nietrzpiel radca prawny, Kancelaria Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy:
Reklama
Stanowisko pracodawcy w przedstawionej sytuacji jest słuszne. Podwładnemu, który podjął pracę w wyniku przywrócenia do niej, przysługuje wynagrodzenie za czas pozostawania bez zatrudnienia. Tak wynika z art. 47 k.p. W przypadku pracownika, który jest objęty ochroną przedemerytalną (art. 39 k.p.), płaca przysługuje za cały czas pozostawania bez pracy. Brzmienie powyższego przepisu może sugerować, że pracownik ma prawo otrzymać wynagrodzenie również w wypadku, gdy pomiędzy rozwiązaniem umowy a ponownym podjęciem pracy pobierał świadczenia związane z brakiem zdolności do wykonywania obowiązków. Otrzymywanie tych środków nie zmienia bowiem faktu, że pozostawał on wtedy bez etatu.
Niestety dla zatrudnionych, taką wykładnię należy uznać za nieprawidłową, na co wielokrotnie zwracał uwagę Sąd Najwyższy (np. wyrok z 19 kwietnia 2006 r., sygn. I PK 158/05; wyrok z 12 września 2012 r., sygn. II PK 45/12; wyrok z 14 lipca 2015 r., sygn. II PK 46/14). Decydujące znaczenie ma w tym przypadku prawidłowa interpretacja sformułowania „wynagrodzenie za cały czas pozostawania bez pracy”. Chodzi o przyznanie zatrudnionemu prawa do wynagrodzenia za taki okres, w którym miałby on w ogóle do niego prawo, gdyby pozostawał w stosunku pracy. Natomiast w okresie pobierania świadczeń z ubezpieczenia chorobowego z powodu niezdolności do wykonywania obowiązków pracownikowi nie przysługuje wynagrodzenie, gdyż to właśnie te świadczenia mają mu w tym okresie rekompensować utratę zarobku. W takiej sytuacji nieuzasadnionym byłoby wypłacanie wynagrodzenia, którego z powodu niezdolności do pracy zatrudniony i tak nie mógłby uzyskać (nawet gdyby nie doznał przeszkód w świadczeniu zadań w wyniku wadliwego rozwiązania z nim umowy).