Od nowego roku szkolnego - nowe podstawy nauczania

27.12.2008, 21:30; Aktualizacja: 27.12.2008, 21:53

Od nowego roku szkolnego uczniowie rozpoczynający naukę w I klasach szkół podstawowych i I klasach gimnazjów będą uczyli się według nowych podstaw nauczania. Rozporządzenie w tej sprawie podpisała we wtorek minister edukacji Katarzyna Hall - podało MEN na swojej stronie internetowej.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:PAP
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (26)

  • Alojz z przodka[25 lot na dole](2009-01-30 00:45) Zgłoś naruszenie 00

    OD NOWEGO ROKU NOWE ZASADY ,OGŁUPIANIA,,
    OJ szkoda mi tych młodych
    babka mowiła ze dzieci przeklna rodzicow za zycie ktore im dali
    takie czasy nadchodza!!!

    Odpowiedz
  • filologini(2009-01-07 18:48) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety, po min. Hall niczego sensownego ani dobrego spodziewać się już nie należy. Stawiam tezę: Min. Hall jest wrogiem polskiej oświaty.

    Odpowiedz
  • Karen(2009-01-07 07:21) Zgłoś naruszenie 00

    A czy przewidziano już kasę na wyposażenie bibliotek w nowe/zapewne/lektury???/I co począć z tymi,które po 30 sztuk każdego tytulu zalegną bezużytecznie,zabierając miejsca na półkach???Czy stac nas na zmianę podstawy programowej tak często?

    Odpowiedz
  • hm...(2009-01-06 21:39) Zgłoś naruszenie 00

    Nowe podstawy programowe i siedmiolatki powtarzają zerówkę a sześciolatki treści dla pięciolatków - genialnie

    Odpowiedz
  • zdegustowana...(2009-01-01 12:27) Zgłoś naruszenie 00

    Przykre, ale zgadza sie, ze Pani MEN jest nieudanym ministrem. Nażałosniejsze, że mówiąc o odstępstwie od powtarzania pewnych treści w starszych klasach wykazuje totalne ignoranctwo w zakresie metodologii nauczania. Kobieto zamień stołek w MEN na widły. Tam się nie utrwala raz juz zdobytego materiału nauczania. Każdy normalnie funkcjonujacy człowiek, szczególnie dziecko musi powtórzyć pewne treści, by pełniej przyswajać nowe oparte na starej bazie. Dziecko to nie maszyna, komputerek,, na jaki jest obecnie kreowane. Po prostu chodzi o stworzenie pokolenia nieuków, ludzi którzy będą maszynkami do robolania, a nie ludźmi wykształconymi w pełni. Ograniczy się bezpłatną edukację. Szkoły zostaną i tak sprywatyzowane. I o to właśnie chodzi, czyż nie?

    Odpowiedz
  • DD(2008-12-31 12:01) Zgłoś naruszenie 00

    Wyrżnąć polską inteligencję w pień,najlepiej niech wyjadą z tego kraju,wtedy judaizacja naszego społeczeństwa pójdzie gładko jak po maśle.Przecież nasz kraj jest pełen ludzi dobrotliwych,naiwnych i mało dociekliwych.

    Odpowiedz
  • loka(2008-12-30 16:15) Zgłoś naruszenie 00

    początkiem zapisów w podstawach programowych, powinno być ujednolicenie podręczników dla danych klas, a nie dobrowolność wyboru przez nauczyciela z kilku dostępnych pozycji;
    trudno też nie zgodzić się z niektórymi wypowiedziami, iż dziecko większość materiału "przerabia, odrabia" w domu- tak w 80% wygląda edukacja w naszym kraju

    Odpowiedz
  • Karen(2008-12-29 21:37) Zgłoś naruszenie 00

    Do 19:racja.W kraju gospodarki rynkowej i nietłumionych przez państwo cen chce się nauczycieli traktować,jak za komuny."Mała kasa,dużo roboty."Dobrze,że nie talerz zupy zalewajki i 1/8 bochenka chleba dziennie.
    Szkoda,że taką zupą nie można zapłacić w sklepie i na poczcie.30 dzieci w klasie nieselekcjonowanej/integracja/przez 45 minut ma się nauczyć wszystkiego,co geniusz powinien wiedzieć,aby od razu na super studia iść.I żeby już nie musiał w domu zeszytu i książki otwierać.

    Odpowiedz
  • filologini(2008-12-29 19:19) Zgłoś naruszenie 00

    Do 18. Ta 'rzecz' nie będzie dobrze wyglądała w praktyce. Ze szkoły odjedą jednostki bardziej zaradne, twórcze, ambitne, pracowite. Odjedą wszyscy, którzy bez problemu znajdą lepiej płatną i mniej stresującą pracę. Wśród nich będą językowcy - przede wszystkim ci dobrzy, którzy poradzą sobie na rynku usług edukacyjnych. Kto pozostanie? Nietrudno się domyślić...I na tym ma polegać ta reforma. Będą też plusy całej tej sytuacji. Społeczeństwo nauczy się, ze edukacja kosztuje. Może dopiero wtedy zacznie się szanować nauczyciela. Wygląda na to, że bez tego etapu sięnie obejdzie.

    Odpowiedz
  • Mama pięciolatki(2008-12-29 13:41) Zgłoś naruszenie 00

    Czas najwyższy. Jestem tylko ciekawa, jak będzie rzecz wyglądała w praktyce-w wykonaniu skostniałych i niejednokrotnie sfrustrowanych nauczycieli

    Odpowiedz
  • F-16(2008-12-29 13:03) Zgłoś naruszenie 00

    Chodzi o to by nasze dzieci kiepsko orientowały się w historii i geografii,żeby zatraciły swoją tożsamość narodową.Wystarczy się popatrzeć na całą górę i zadać sobie pytanie ilu tam jest Polaków i czyje interesy reprezentuje ten rząd?

    Odpowiedz
  • enon(2008-12-29 09:28) Zgłoś naruszenie 00

    Podstawa programowa do "Przyrody" jest niemal identyczna ze starą.

    Podstawę programową dla geografii w gimnazjum pisał ktoś ewidentnie niedouczony i pozbawiony wyobraźni. Czego jednak można się było spodziewać po osobie, która w swych podręcznikach (odrzuconych przez większość nauczycieli) ze swadą bazgrała o "spuściźnie kolonializmu" w czysto komunistycznym sosie, nie widzi różnicy miedzy rozwojem a wzrostem gospodarczym, o globalizacji ma takie pojęcie jak kura o elektronice...
    I kobiecina ta jest profesorem uczelnianym na Wydziale Geografii i Studiów Regionalnych UW!
    Zalecam zatem Pani Hall pilną weryfikację tzw. specjalistów współpracujących z MEN. Bycie dr hab nie jest gwarancją wiedzy i umiejętności, czego dowodzi przytoczony przypadek.

    Odpowiedz
  • Uczący(2008-12-29 07:28) Zgłoś naruszenie 00

    Z tym powtarzeniem materiału to jest tak: dzieci stykają się z danym problemem po raz pierwszy, który musi im być przedstawiony w sposób uproszczony - i tak na ogół nie łapią. Potem wraca się do tego po jakimś czasie tj. na wyższym poziomie nauczania jak są starsze, dojrzalsze i bardziej ,,kumate". Jak już obriobią to po raz 3 na danym kierunku studiów zaczynają jarzyć czasami z pożytkiem dla innych. Ale zalożę się, że ważne zagadnienia lizną tylko w podstawówce np. z historii polski. A historia nie jest tylko do wykucia, ją też trzeba zrozumieć. Ale komuś wyjątkowo przeszkadza zwłaszcza historia Polski.

    Odpowiedz
  • filologini(2008-12-28 23:48) Zgłoś naruszenie 00

    Do 11 - o co, jak o co, ale o takie poczucie humoru to ja Cię nie podejrzewałam :) Po tej n-tej 'dobrze zapowiadającej się' reformie to ja rzeczywiście mogłabym się opamietać i wreszcie ciepnąć oświatową misją.

    Odpowiedz
  • Rodzic ucznia szkoły podstawowej(2008-12-28 21:00) Zgłoś naruszenie 00

    Nareszcie ktoś z głową pomyślał o podstawie.

    Najpierw przeczytajcie na stronie MEN a później piszcie.

    Koniec z bałaganem i powtarzaniem tych samych treści

    Odpowiedz
  • rodzic ucznia szkoły podstawowej(2008-12-28 20:54) Zgłoś naruszenie 00

    Czytałam nową podstawę.
    Nareszcie ktoś z głową pomyslał o treściach tam zawartych.
    Przeczytajcie a później dopiero osądzajcie!!!

    Odpowiedz
  • sekretarka szkolna(2008-12-28 19:51) Zgłoś naruszenie 00

    Do filologini - opamiętaj się babo

    Co reforma, to coraz gorzej uczą.

    Po tej reformie wreszcie nauczyciel będzie leżał i spał, a rodzice uczyć.

    Odpowiedz
  • ewa(2008-12-28 17:47) Zgłoś naruszenie 00

    HALL to najgorszy minister edukacji

    Odpowiedz
  • propagandowa wybiorcza(2008-12-28 16:44) Zgłoś naruszenie 00

    "Podprogowa indoktrynacja dzieci w polskich szkołach?
    Uwaga, rodzice! Tuż po świętach ujawniony został wielki spisek autorów podręcznika i redakcji pewnej gazety.
    Oto ćwiczenie zaczerpnięte z jednego z podręczników do polskiego dla czwartoklasistów: spośród wymienionych tytułów wybierz te, w których wszystkie człony pisze się wielką literą. Co uczeń ma do wyboru? "Wally poznaje świat", "Mama, tata, komputer i ja", "Kubuś Puchatek", "Wiedza i Życie" oraz "Gazeta Wyborcza"...O tym, że na pewno nie, przekonuje ją profesor Piotr Jaroszyński, kierownik Katedry Filozofii Kultury Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego:
    - To celowe utrwalanie w świadomości, a raczej podświadomości dzieci, że jeśli gazeta, to "Wyborcza". Nie chodzi o to, że dzieci teraz będą sięgać po tę gazetę, ale że gdy będą starsze, to ta gazeta wyda im się jakaś swojska, skądś znana i bliska. Taki właśnie będzie efekt tej podprogowej indoktrynacji...

    Odpowiedz
  • filologini(2008-12-28 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    Jakie 'podstawy nauczania'? To się nazywa 'podstawy programowe'. Wygląda to tak, jakby pracownicy MEN nie znali nawet funkcjonującej w oświacie terminologii. Oświata na przedszkolu się nie kończy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane