Wprowadzenie obowiązku kontrolowania treści przeglądanych w internecie przez uczniów, przyznanie nauczycielom ochrony, jaka przysługuje funkcjonariuszom publicznym, nowe zasady wyboru podręczników nauczania – to najważniejsze zmiany wynikające z nowelizacji ustawy o systemie oświaty. Sejm przegłosował senackie poprawki do noweli, która teraz trafi do podpisu prezydenta. – W Senacie krytykowałem zmiany w prawie oświatowym, gdyż uważam je za powrót do centralnego zarządzania edukacją. Dodatkowo rozwiązania forsowane przez rząd mają charakter fragmentaryczny i nie kontynuują reformy oświaty, która trwa od początku lat 90. – uważa senator Edmund Wittbrodt, były minister edukacji narodowej.

W budżecie są zagwarantowane środki na pomoc w zakupie mundurków najuboższym rodzinom, zapewnia Roman Giertych, minister edukacji narodowej

Głównym celem zmian jest wprowadzenie do prawa oświatowego rozwiązań zawartych w rządowym programie Zero tolerancji dla przemocy w szkole. Zakłada on m.in., że szkoły, które zapewniają uczniom dostęp do internetu, powinny zainstalować w szkolnych komputerach oprogramowanie zabezpieczające dzieci i młodzież przed treściami, które są niebezpieczne dla ich rozwoju.

Rada Ministrów będzie mogła wydać rozporządzenie w tej sprawie.

Nauczyciel funkcjonariuszem

Jednym z elementów programu Zero tolerancji jest także zwiększenie prestiżu zawodu nauczyciela. Dzięki noweli ustawy o systemie oświaty pedagodzy otrzymają status funkcjonariusza publicznego, który zagwarantuje im – podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych – specjalną ochronę przewidzianą w kodeksie karnym. Określone czyny zabronione, popełnione na szkodę nauczyciela, będą ścigane z urzędu, a nie jak dotychczas z oskarżenia prywatnego. Będą one także zagrożone surowszą karą. To rozwiązanie ma zwiększyć prestiż zawodu nauczyciela i przeciwdziałać aktom agresji ze strony uczniów. – Nie sądzę, aby agresywni uczniowie zastanawiali się przed atakiem na nauczyciela, czy jest on funkcjonariuszem czy nie – tłumaczy Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego. Po zmianach w prawie oświatowym wzrośnie również prestiż rad rodziców. Zgodnie z nowelą będą one musiały funkcjonować we wszystkich szkołach. W porozumieniu z radą pedagogiczną będą uchwalać realizowany przez nauczycieli program wychowawczy oraz program profilaktyki edukacyjnej. – Jestem zwolennikiem zwiększania wpływu rodziców na działalność szkół, ale mam wątpliwości, czy są oni przygotowani do tworzenia np. programu wychowawczego w szkołach. To zadanie dla specjalistów, którzy dobrze znają problemy oświaty – uważa prof. Edmund Wittbrodt. Dodatkowo rady rodziców będą opiniować program i harmonogram poprawy efektywności kształcenia lub wychowania szkoły oraz projekt planu finansowego składanego przez dyrektora szkoły.

Rząd zwiększa wpływy

Swój wpływ na funkcjonowanie systemu oświaty w Polsce zwiększą także przedstawiciele administracji rządowej. Minister edukacji narodowej i wojewodowie mają delegować po trzech przedstawicieli do komisji konkursowej, która wybiera kuratora oświaty na to stanowisko. Obecnie w jej skład wchodzi po dwóch przedstawicieli ministra, wojewody i sejmiku województwa oraz po jednym przedstawicielu wojewódzkich struktur związków zawodowych o zasięgu ogólnokrajowym, zrzeszających nauczycieli. Wprowadzone zmiany w składzie komisji konkursowej przyczynią się do wzmocnienia w konkursie głosu przedstawicieli rządu. W opinii MEN rozwiązanie to jest słuszne, gdyż kurator oświaty jest organem administracji rządowej, który wykonuje zadania i kompetencje w zakresie oświaty na terenie województwa.

Kliknij, aby powiększyć

Trzy podręczniki

Sejm przyjął również poprawkę, zgodnie z którą szkoły będą mogły wybrać do trzech podręczników do każdego przedmiotu na danym poziomie kształcenia. Od roku szkolnego 2007–2008 zasada ta będzie stosowana wobec klas I i IV szkoły podstawowej oraz od klasy I pozostałych typów szkół. W pozostałych klasach do zakończenia kształcenia na danym etapie edukacyjnym szkoły będą mogły wybrać więcej niż trzy podręczniki do każdego przedmiotu. Przypomnijmy, że resort edukacji chciał, żeby szkoły wybierały tylko jeden podręcznik. Takie rozwiązanie miało spowodować większy obrót podręcznikami używanymi, które byłyby tańsze. – Głosami m.in. PiS przeszła poprawka, która w moim przekonaniu była elementem lobbingu ze strony wydawców na rzecz ich samych, za to przeciwko rodzicom – powiedział Roman Giertych po głosowaniu w Sejmie. Według niego, ograniczenie wyboru podręczników do trzech oznacza, że na rynku podręczników nic się nie zmieni. – To krok w dobrym kierunku w porównaniu z szalonym pomysłem, żeby na danym poziomie edukacyjnym szkoły mogły wybrać tylko jeden podręcznik. Taka zmiana powinna jednak wejść w życie najwcześniej w 2008 roku. W innym przypadku może spowodować chaos na krajowym rynku książki – komentuje z kolei Piotr Marciszuk, prezes Polskiej Izby Książki. Zestaw podręczników w szkole będzie wybierany raz na trzy lata. Jednocześnie dyrektorzy szkół będą musieli podejmować działania organizacyjne umożliwiające obrót używanymi podręcznikami na terenie szkoły.

Mundurkowy obowiązek

Zgodnie z przyjętą przez posłów senacką poprawką do noweli ustawy o systemie oświaty, mundurki obowiązkowo założy młodzież i dzieci z podstawówek oraz gimnazjów. – Przyjęcie takiego rozwiązania naraża Ministerstwo Edukacji na kolejną przegraną przed Trybunałem Konstytucyjnym – tłumaczyła Krystyna Szumilas, przewodnicząca sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży. Natomiast w szkołach ponadgimnazjalnych o wprowadzeniu strojów jednolitych będzie decydował dyrektor placówki po zasięgnięciu opinii rady rodziców. – Nie mamy zamiaru wprowadzić obowiązkowych mundurków dla naszych uczniów. Wygląd uczniów i zasady dbania o strój jasno określa statut szkoły – tłumaczy Zdzisław Kusztal, dyrektor VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Wzór strojów jednolitych określi dyrektor szkoły w porozumieniu z radą rodziców. Wicepremier Roman Giertych w trakcie debaty nad senackimi poprawkami do noweli systemu oświaty zapewnił także, że w budżecie państwa są zabezpieczone środki na pomoc dla kilkuset tysięcy uczniów, których rodzin nie stać na zakup mundurków. Średnio jeden komplet będzie kosztował 250 zł, a każdemu dziecku trzeba będzie przecież kupić przynajmniej dwa. Dla rodziny z trójką dzieci oznacza to jednorazowy wydatek w wysokości 1,5 tys. zł. Obowiązkowych mundurków dla uczniów nie muszą natomiast wprowadzać szkoły niepubliczne.