Do nowej formacji zgłaszają się głównie osoby bez pracy i te, które słabo zarabiają. Resort obrony narodowej chce za wszelką cenę zrekrutować ponad 50 tys. ochotników. Nawet kosztem wymaganych kwalifikacji.
Przepisy umożliwiające utworzenie Wojsk Obrony Terytorialnej czekają już tylko na podpis prezydenta. Wojskowe komendy uzupełnień już teraz zapisują wszystkich chętnych. Na razie jednak jakość kandydatów pozostawia sporo do życzenia. Eksperci krytykują zbyt łagodne kryteria przyjmowania do formacji. Uważają, że z niewykwalifikowanych osób wojsko nie będzie mieć korzyści.
Ambitne plany