Głosami swoich pracowników wygraliście plebiscyt na najlepszą Prozdrowotną Organizację w Polsce. To wygląda na dobrze zorganizowaną akcję...

- Naszych pracowników nie da się ustawiać ani prowadzić za nos. Ten konkurs to była wyłącznie ich inicjatywa. Nasi pracownicy chętnie biorą w nim udział. Przynajmniej raz na pół roku przeprowadzamy np. anonimowe ankiety na temat mobbingu.

Często wasi pracownicy skarżą się w ankietach, że są poddawani presji?

- To są pojedyncze głosy, ale żadnego z nich nie lekceważymy. Wyjaśniamy każdą zgłoszoną sytuację.

Jakie świadczenia medyczne oferujecie pracownikom?

- Mamy własną przychodnię zdrowia z różnymi specjalistami. W Słupsku to duży komfort dla pracowników, że mają niemal każdego specjalistę na wyciągnięcie ręki i nie muszą do niego czekać w długich kolejkach.

Wszyscy mają jednakowy dostęp do tych usług?

- Kadra na wyższych stanowiskach może korzystać z usług medycznych wraz z rodziną.

Ile wydajecie na zdrowie jednego pracownika?

- W Scanii nie jest ważne, ile kosztuje usługa medyczna. Ona musi funkcjonować. U nas na zdrowiu się nie oszczędza, dlatego też nasi pracownicy nawet zimą mogą pracować w podkoszulkach. Utrzymujemy stałą temperaturę ok. 20 - 22 st. C. To niełatwa sprawa, bo to potężna, dwuhektarowa hala.

Po prostu dbacie o ludzi, żeby się nie przeziębiali i nie chodzili na zwolnienia. To jest działanie w waszym interesie. Oferujecie pracownikom coś ponad to?

- Tak, jest wiele takich świadczeń, np. kanapki rano. Każdy nasz pracownik dostaje je już przy wejściu do fabryki. Wielu ludzi nie ma czasu rano przygotować sobie śniadania i rozpoczyna pracę na czczo, czekając do 10-tej na przerwę śniadaniową, co odbija się na jakości pracy. Dlatego już od godz. 4 rano przygotowuje się posiłek dla wszystkich. Tego w innych firmach na naszym terenie nie ma, a szkoda, bo to niewiele kosztuje, a się sprawdza. Kładziemy ogromny nacisk na dobrą formę swoich pracowników. Inwestujemy w różne sekcje sportowe. Mamy ścieżki piesze i rowerowe, wynajmujemy boiska do piłki nożnej i siatkówki.

Zaczynamy teraz szkolić całą załogę z ratownictwa medycznego. Kupiliśmy nawet defibrylatory (urządzenia do masażu elektrycznego serca - red.) i uczymy załogę w sytuacjach krytycznych ratować ludzkie życie.

Dużo jest wypadków w fabryce?

- Nie, ale u nas wypadkiem jest np. zacięcie się w palec. Z każdego takiego zdarzenia robiona jest bardzo poważna sprawa.

Większość waszej załogi to mężczyźni (90 proc.). Jak podchodzicie do kwestii nałogów?

- Płacimy za niepalenie. Jeśli pracownik zobowiąże się, że nie będzie palił, to dostaje od nas 46 zł miesięcznie.

A jeśli złamie umowę?

- Jeśli zapali, to znaczy, że poświadczył nieprawdę i wyłudził pieniądze od firmy i możemy podziękować mu za pracę. U nas gra się fair.

To znaczy, że za 46 zł można stracić pracę?

- Tu chodzi o zasadę.

I mimo to są chętni do podpisywania takich umów?

- O tak! Ośmiu na dziesięciu naszych pracowników złożyło już deklarację, że nie będzie palić papierosów.

SCANIA PRODUCTION SŁUPSK

• Liczba zatrudnionych: 840, ale są plany budowy nowej fabryki w Słupsku, w której liczba pracowników może być nawet podwojona

• Rok założenia w Polsce: 1992

• Rodzaj produkcji: montaż autobusów

• Laureat nagród: Solidna firma, Firma przyjazna środowisku, Dobra firma, Prozdrowotna Organizacja, Firma przyjazna matkom

• GERT FLODKVIST

dyrektor zarządzający Production Scania Słupsk