zaloguj się do e-DGP
statystyki

"Pozyskiwanie danych biometrycznych pracowników jest niezgodne z prawem"

skomentuj

Rozmawiamy z MICHAŁEM SERZYCKIM, generalnym inspektorem ochrony danych osobowych - Pracodawcy coraz częściej poddają pracowników badaniom wariografem lub testom psychologicznym. Zdarza się, że na potrzeby ewidencji czasu pracy instalują czytniki linii papilarnych lub tęczówki oka. Ich działania nie zawsze są legalne.

Publikacja: 20 października 2008, 03:00 Aktualizacja: 30 października 2008, 13:47

• Firmy coraz częściej przeprowadzają rozbudowany proces rekrutacji. Czy po jego zakończeniu mogą przetrzymywać CV kandydatów, którzy nie zostali zatrudnieni?

- Tak, ale pod warunkiem że zgodzą się oni na dalsze przetwarzanie danych na potrzeby kolejnych rekrutacji. Wielu ludziom zależy, aby potencjalny pracodawca mógł przetrzymywać ich CV, aby ewentualnie przyjąć ich do pracy w przyszłości.

• Czyli skuteczna jest adnotacja na CV, że kandydat zgadza się na przetwarzanie danych na potrzeby rekrutacji?

- Tak, ale zgoda taka jest oświadczeniem woli, więc z definicji wynika, że nie może być wymuszana.

• W trakcie rekrutacji pracodawcy często pytają się kobiet o ich plany macierzyńskie, a mężczyzn o służbę wojskową. Czy mają do tego prawo?

- Art. 221 kodeksu pracy zawiera katalog danych, jakich firma może żądać od kandydata do pracy lub pracownika. Nie przewiduje, aby mógł domagać się przekazania informacji o planach rodzicielskich czy stosunku do służby wojskowej. Ma do tego prawo, gdy zezwalają na to przepisy szczególne. Np. obowiązek poinformowania o stosunku do służby wojskowej dotyczy licencjonowanych pracowników ochrony, bo tak przewiduje ustawa o ochronie osób i mienia. Natomiast jeśli kandydat do pracy z własnej woli przekaże pracodawcy takie dane, ten może je przetwarzać.

• W trakcie rekrutacji lub po zatrudnieniu pracownika firmy często przeprowadzają testy psychologiczne?

- To znów przypadek, w którym zastosowanie znajdą przepisy szczególne. Zezwalają one jedynie na przeprowadzanie testów psychologicznych w odniesieniu do osób starających się o zatrudnienie np. w służbie zagranicznej, biurze ochrony rządu bądź policji. Przepisy jasno wskazują, że takim badaniom można poddać wyłącznie kandydatów do pracy, a nie już zatrudnionych pracowników.

• Coraz częściej na potrzeby ewidencji czasu pracy firmy instalują czytniki linii papilarnych, struktury dłoni, tęczówki oka itp. Czy mogą stosować takie rozwiązania?

- Sięgnięcie po tak wrażliwe dane osobowe, jakimi są dane biometryczne, jest zbyt dużą ingerencją w sferę prywatną pracownika. Dlatego nie każdy pracodawca może wprowadzić w miejscu pracy takie czytniki i wystąpić do pracowników o przekazanie im swoich danych biometrycznych.

• Kto w takim razie może je instalować?

- Np. banki, kancelarie tajne, czyli instytucje, które muszą szczególnie dbać o bezpieczeństwo posiadanych informacji. Natomiast wykorzystywanie danych biometrycznych tylko po to, aby należycie sprawdzać czas pracy, jest nieadekwatne w stosunku do celu, jaki pracodawca chce uzyskać.

• A jeśli pracownik zgodzi się na stosowanie takich czytników?

- Zgoda zawsze może być wymuszona, bo pracodawca jest silniejszą stroną stosunku pracy. Pracownik może się bać, że przełożony zwolni go, jeśli nie zgodzi się na takie rozwiązanie. A nawet jeśli odmówi, to musi liczyć się z tym, że szef będzie uważał go za osobę nielojalną. Dlatego rozwiązaniem bezpieczniejszym byłoby uregulowanie tej kwestii w przepisach.

• Czy za zgodą pracownika pracodawca może poddać go badaniom na wykrywaczu kłamstw?

- Generalnie nie. Kodeks pracy nie przewiduje, aby pracodawca mógł zdobywać informacje o pracowniku na podstawie takich badań, choć są przepisy, które na to zezwalają. Trzeba pamiętać, że nawet sądy traktują badanie wariograficzne wyłącznie jako dowód posiłkowy, a nie bezpośredni, i nie zawsze zgadzają się na jego przeprowadzenie. W trudnej sytuacji znalazłby się też pracownik, który odmówiłby udziału w takim badaniu. Pracodawca mógłby uznać, że unika testów, bo chce coś ukryć.

• Czy firmy mogą kontrolować pocztę elektroniczną pracownika?

- Najpierw pracodawca powinien poinformować pracownika o tym, że zamierza nadzorować jego służbową pocztę, a następnie podzielić korespondencję na prywatną, do której nie ma prawa wglądu, i służbową, którą może kontrolować. Musi jednak tak wyważyć stopień nadzoru, aby nie naruszać dóbr osobistych pracownika. Szef, który udostępnia pracownikowi konto internetowe i służbową skrzynkę e-mailową, ma prawo sprawdzić, jak pracownik z nich korzysta i jak wykonuje obowiązki. A także to, czy z firmy nie wydostają się w ten sposób tajemnice przedsiębiorstwa. Pracodawca może więc sprawdzać, ile służbowych i prywatnych e-maili wpłynęło i zostało wysłanych w godzinach pracy. Prywatnych wiadomości nie może jednak czytać. Technicznie jest to możliwe. To pracodawca musi tak zorganizować zasady korzystania ze służbowej skrzynki, aby przyszła kontrola nie naruszała praw pracowników.

• MICHAŁ SERZYCKI

absolwent prawa. Od lipca 2006 r. generalny inspektor ochrony danych osobowych. Wcześniej pełnił funkcje kierownicze m.in. w PFRON

Komentarze: 3

  • 1: ewidencjapracy.pl z IP: 83.14.58.* (2009-11-15 14:15)

    Art6. p3. Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań.

    Bez wątpienia do określenia tożsamości - koszty, czas i działanie nawet przy posiadaniu bazy są znaczące.
    Odtworzenie odcisku palca na podstawie gromadzonych danych jest po prostu technicznie nie możliwe.
    A identyfikacji można dokonać tylko po przez każdorazową - zgodę
    przylozenia palca do czytnika.

  • 2: rob z IP: 83.14.58.* (2009-11-15 14:51)

    Pracodawcy mają prawo użyć odcisku palca pracownika w systemie elektronicznej kontroli obecności, jeśli zainteresowany wyrazi na to zgodę
    Takie jednoznaczne stanowisko w tej kontrowersyjnej kwestii zajął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 27 listopada 2008 r. (sygn. II SA/ Wa 903/08)

    Na szczęście zdarzają się ludzie i Sądy myślące logicznie.
    W uzasadnieniu brakuje tylko koncepcji pozyskania odcisku palca ze szklanki piwa:) zdecydowanie łatwiej i taniej - nie potrzeba wysoko wykwalifikowanych fachowców z dziedziny informatyki i biometrii.
    Generalny inspektor ochrony danych osobowych - urząd nikomu nie potrzebny - chciał się poczuć ważniejszy.

  • 3: w z IP: 80.244.148.* (2010-02-03 11:04)

    nie może I OSK 249/09 wyrok NSA uchylający II SA/Wa 903/08

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter